Paweł Rożyński: By legislacyjna rewolucja PO nie ugrzęzła za Piotrogrodem

Paweł Rożyński, publicysta „Dziennika Gazety Prawnej”
Paweł Rożyński, publicysta „Dziennika Gazety Prawnej”DGP
20 października 2010

Oby rządowi i posłom koalicji nie zabrakło zapału tak jak dwa lata temu. Wtedy też zapowiadano wielką ofensywę, która niestety daleko nie dotarła. Można rzec, że ugrzęzła gdzieś po drodze.

Aurora wystrzeliła. Rząd Donalda Tuska rozpoczął ofensywę legislacyjną, którą z racji skali działania i liczby ustaw do uchwalenia nazywają w PO rewolucją październikową. Boję się, że rządowi i posłom koalicji może nie starczyć zapału, podobnie jak dwa lata temu, gdy również zapowiadali wielkie zmiany pod tym samym żartobliwym szyldem „rewolucja październikowa”. Wtedy ofensywa daleko jednak nie dotarła. Można rzec, że ugrzęzła niedaleko za Piotrogrodem. Oczywiście nie tylko koalicja PO – PSL była temu winna, bo ówczesny prezydent Lech Kaczyński, jak mógł, zniechęcał i kilka ważnych ustaw zawetował.

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.