Gospodarka Stanów odporna na cud Obamy

Ben Bernanke, szef Fed
Ben Bernanke, szef FedDGP
23 lipca 2010

Przyszłość USA jest mocno niepewna – uważa szef emerykańskiego banku centralnego. Najnowsze dane potwierdzają, że rośnie liczba bezrobotnych, a rynek mieszkaniowy nie chce ruszyć z miejsca.

Uroczyste podpisanie przez prezydenta przygotowywanej od roku ustawy reformującej Wall Street miało być sygnałem, że rządząca Ameryką od półtora roku demokratyczna administracja zaczyna wyprowadzać kraj z kryzysu. Święto zepsuły jednak Obamie fakty. – Widoki są bardziej pesymistyczne, niż jeszcze niedawno nam się wydawało – mówił podczas dwudniowego przesłuchania w Senacie szef amerykańskiego banku centralnego Ben Bernanke.

Te przepowiednie potwierdza opublikowany wczoraj raport Departamentu Pracy. Wynika z niego, że na początku lipca liczba osób ubiegająca się o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła o 37 tys., a prawie 45 proc. spośród 14,6 mln amerykańskich bezrobotnych nie może znaleźć pracy od ponad roku. Te liczby mocno podmywają wiarę w zapewnienia Obamy, że uda mu się odtworzyć 8,5 mln miejsc pracy utraconych od początku kryzysu. Bernanke prognozuje nawet, że sięgające dziś 9,5 proc. bezrobocie pozostanie na wysokim poziomie (powyżej 7 proc.) przynajmniej do 2012 r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.