Do PKW zgłosiły się 22 komitety wyborcze kandydatów na prezydenta

26 kwietnia 2010

22 prezydenckie komitety wyborcze zgłosiły się do PKW. Są wśród nich komitety Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka, Andrzeja Olechowskiego i Grzegorza Napieralskiego. Termin zgłoszeń komitetów minął w poniedziałek o godz. 16.15.


Najbardziej oczekiwane w poniedziałek było zgłoszenie komitetu kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Lider PiS Jarosław Kaczyński poinformował o swoim starcie w wyborach tuż po godz. 14.

W specjalnym oświadczeniu dla mediów ,argumentując swój udział w wyborach podkreślił, że musi dokończyć misję tragicznie zmarłych ofiar katastrofy smoleńskiej.

"Jesteśmy im to winni, jesteśmy to winni naszej ojczyźnie. Choć pogrążeni w bólu i żałobie, związani wieczną pamięcią o stracie, mamy obowiązek wypełnić ich testament" - napisał J. Kaczyński. Jak dodał, w tej decyzji wspiera go rodzina. "Wszystkich, którzy chcą kontynuować dzieło ofiar smoleńskiej tragedii, którzy chcą, by prawa Polska i prawi Polacy (...) wzywam do współpracy. Bądźmy razem. Dla Polski. Polska jest najważniejsza" - podkreślił lider PiS. Szefem sztabu wyborczego J.Kaczyńskiego została posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska.

Ostatecznie do PKW zgłosiły się 22 komitety. Wśród kandydatów na prezydenta nie ma żadnej kobiety. W poniedziałek do PKW oprócz komitetu Jarosława Kaczyńskiego zgłosiły się też komitety: Grzegorza Napieralskiego, Zdzisława Podkańskiego, Andrzeja Olechowskiego, Zdzisława Jankowskiego, Józefa Wójcika, Romana Sklepowicza, Ludwika Wasiaka, Gabriela Janowskiego, Krzysztofa Sadurskiego, Dariusza Kosiura, Krzysztofa Mazurskiego, Bartłomieja Kurzei i Pawła Soroki.

Już w niedzielę zgłosiły się komitety Bronisława Komorowskiego, Bogdana Szpryngiela, Janusza Korwin-Mikkego i Bogusława Ziętka, a w sobotę - Andrzeja Leppera i Marka Jurka. W piątek jako pierwsze zgłosiły się komitety: Waldemara Pawlaka i Kornela Morawieckiego.

Zgłoszenie komitetu do PKW to pierwszy krok na drodze do rejestracji kandydata w wyborach prezydenckich, które odbędą się 20 czerwca. Jeżeli wszystkie dokumenty niezbędne do rejestracji komitetu wyborczego będą prawidłowe, PKW w ciągu trzech dni podejmie uchwałę o jego rejestracji.

PKW zarejestrowała już komitety: Pawlaka, Morawieckiego, Leppera, Jurka, Ziętka, Komorowskiego, Sklepowicza, Napieralskiego, Podkańskiego, Kaczyńskiego. Decyzję o rejestracji kolejnych komitetów PKW podejmie we wtorek.

Do 6 maja do północy, czyli na 45 dni przed dniem głosowania, powinni z kolei zarejestrować się kandydaci na prezydenta. Do rejestracji kandydata niezbędne jest zebranie 100 tys. podpisów. Obywatel, który chce udzielić swojego poparcia konkretnemu kandydatowi, powinien podać swoje imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer PESEL i złożyć podpis. Podpisy będą weryfikowane i liczone przez specjalnych rachmistrzów.

Politycy i eksperci są podzieleni w opiniach dotyczących startu J. Kaczyńskiego.

Według szefa SLD i kandydata tej partii na prezydenta Grzegorza Napieralskiego kandydowanie lidera PiS będzie oznaczać odgrzewanie starych sporów. "Start Jarosława Kaczyńskiego oznacza, że nic się w polityce nie będzie zmieniało. Będzie spór między nim a Bronisławem Komorowskim, czyli spór, który trwa od 20 lat" - powiedział dziennikarzom Napieralski. "Znowu będą +latały teczki+, wrócimy do IPN, do WSI, znowu pojawią się haki" - podkreślał.

Niezależny kandydat na prezydenta Andrzej Olechowski uważa, że start Jarosława Kaczyńskiego w dużej mierze nada ton kampanii.

"Jestem pod wrażeniem odpowiedzialności, jaka spoczywa na panu Kaczyńskim, który w dużej mierze nada ton tej kampanii. I może to być albo ton, który utrudni Polakom wybór, który spowoduje, że zaleje nas fala emocji często nieracjonalnych, albo ton, który umożliwi Polakom podjęcie świadomego, racjonalnego wyboru prezydenta RP" - ocenił Olechowski.

Według posła PSL Eugeniusza Kłopotka, Jarosław Kaczyński będzie trudnym kontrkandydatem dla Bronisława Komorowskiego wystawionego przez PO. Jego zdaniem start szefa PiS jest "bardzo racjonalnym rozwiązaniem w świetle tego, co zaszło". Polityk PSL uważa, że prezes PiS przejdzie do II tury wyborów i będzie w niej walczył o fotel prezydencki z Bronisławem Komorowskim. "A w II turze wszystko się może zdarzyć" - zaznaczył poseł Stronnictwa.

Politolog prof. Radosław Markowski z PAN i SWPS ocenił, że Jarosław Kaczyński ma nikłe szanse na wygraną w wyborach prezydenckich, ponieważ ma za mało czasu na zmianę swojego wizerunku.

Socjolog dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego oczekuje, że główni kandydaci na prezydenta będą prowadzić spokojną kampanię. Bardziej zdecydowanych ataków - jego zdaniem - można się spodziewać po kandydatach "z drugiego rzędu".


Zdaniem socjologa "kłopotliwą sytuację" Komorowskiego (jest marszałkiem Sejmu i kandyduje na prezydenta - PAP) będą chcieli wykorzystać pozostali kandydaci - w szczególności Andrzej Olechowski i Grzegorz Napieralski. W opinii dr Flisa wybory są dla nich okazją, by poszerzyć swój elektorat. "Wiadomo, że kandydaci (...) mogą tu próbować przebijać Platformę w otwarcie wyrażanej niechęci do Jarosława Kaczyńskiego" - ocenił Flis.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.