Nawałnica przetoczyła się nad południowo-zachodnimi regionami wyspy. Szczególnie mocno ucierpiało portowe miasto Les Cayes, które nie zostało zniszczone wskutek styczniowego trzęsienia ziemi.

Większość ofiar utonęła w wezbranych rzekach lub zginęła wskutek spowodowanych ulewą lawin błotnych.

W Les Cayes, 160 km na zachód od stołecznego Port-au-Prince, poziom wody w niedzielę sięgał miejscami dwóch metrów - podała haitańska stacja radiowa Metropole. W stolicy, gdzie dziesiątki tysięcy ludzi wciąż nie mają dachu nad głową, opady były znacznie słabsze.

Agencje przypominają, że tak silne deszcze zwykle nie zdarzają się na Haiti o tej porze roku. Pora deszczowa rozpoczyna się tam dopiero za kilka tygodni.

W styczniowym trzęsieniu ziemi zginęło według rządowych danych ponad 220 tys. osób.