Do ataków doszło w czasie, gdy turecki rząd przygotowuje reformy skierowane do ludności kurdyjskiej.
Kurdowie od dziesięcioleci uważają, że są w Turcji dyskryminowani. Władze mają nadzieję, że dzięki zmianom w prawie spadnie poparcie dla kurdyjskich separatystów. Działania rządu krytykuje opozycja, zwłaszcza w czasie, gdy wciąż dochodzi do ataków.
Od 1984 roku kiedy separatyści z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) rozpoczęli walkę zbrojną z siłami rządowymi w Turcji zginęło około 40 tys. ludzi.