Orzechowski przed sądem przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Zadeklarował dobrowolne poddanie się karze. Groziło mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Podczas rozprawy Orzechowski zgodził się na publikację w mediach swojego wizerunku i danych osobowych.