Milicja otworzyła ogień do demonstrantów w Teheranie

15 czerwca 2009

Państwowa telewizja irańska poinformowała, że podczas poniedziałkowego wiecu opozycyjnego w Teheranie padły strzały. Fotoreporter agencji AP widział, jak prorządowa milicja strzelała do demonstrantów, zabijając co najmniej jednego i raniąc kilku.

"Słychać sporadyczne strzały. (...) Widzę biegnących ludzi" - powiedział reporter anglojęzycznej irańskiej Press TV.

"Pewna liczba uzbrojonych ludzi, nie wiem dokładnie, kto to jest, ale zaczęli strzelać (do uczestników demonstracji), powodując zamieszanie".

Na wiec w centrum Teheranu przybyły, mimo zakazu ogłoszonego przez MSW, dziesiątki, a może i setki tysięcy sympatyków Mir-Hosejna Musawiego, który był kontrkandydatem Mahmuda Ahmadineżada w piątkowych wyborach prezydenckich i który kwestionuje prawidłowy przebieg tych wyborów.

Musawi zażądał powtórzenia wyborów

Musawi zażądał powtórzenia wyborów i zapowiedział, że jest gotów ponownie kandydować. Było to jego pierwsze publiczne wystąpienie od czasu piątkowych wyborów. Musawi, w obawie przed eskalacją sytuacji, wezwał swych sympatyków do powściągliwości, a jednocześnie ponownie zarzucił Ahmadineżadowi i resortowi spraw wewnętrznych oszustwa wyborcze.

Świadkowie mówią o "skrajnie napiętej" sytuacji w Teheranie. Słychać okrzyki "śmierć dyktatorowi" i "jesteśmy tutaj i nie odejdziemy".

W sobotę Ahmadineżad nazwał demonstrantów "garstką chuliganów". W poniedziałek uczestnicy demonstracji w centrum Teheranu wołali: "Ahmadineżadzie, idą chuligani".

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.