Premierę spektaklu zaplanowano na niedzielę. We wtorek wybrane sceny pokazano dziennikarzom.
Pełny tytuł legendarnej sztuki to: "Męczeństwo i śmierć Jeana Paula Marata przedstawione przez zespół aktorski przytułku w Charenton pod kierownictwem pana de Sade".
Dramat Weissa rozgrywa się w roku 1808, w zakładzie dla psychicznie chorych
Osadzony w nim markiz de Sade wystawia sztukę o rewolucji francuskiej. Jej głównym bohaterem czyni Jeana Paula Marata, przyjaciela ludu, rewolucjonistę, który spiera się z markizem de Sade o sedno historii i los ludzi.
Reżyser warszawskiego spektaklu Maja Kleczewska pytana dlaczego zdecydowała się sztukę Weissa pokazać, oceniła, że "obecnie dużo mówi się o rewolucji". "W prawie każdym mieście wystawia się "Sprawę Dantona"; chyba jest taki czas i potrzeba, by w teatrze o rewolucji mówić, coś się unosi w powietrzu" - uznała.
W jej opinii aktualność tekstu Weissa polega na "rozpaczliwym poszukiwaniu w nim odpowiedzi na fundamentalne pytania".
"W sytuacji kryzysu, poczucia zagrożenia, niepewności, nieumiejętności zdefiniowania swojego "tu i teraz" człowiek potrzebuje zobaczyć przed sobę cel i sens, najlepiej gdyby znalazł się ktoś, kto poprowadzi grupę, kto ma charyzmę, kto potrafi ludzi za sobą pociągnąć. Ta sztuka jest w pewnym sensie o potrzebie autorytetu, jakiegoś proroka" - tłumaczyła Kleczewska.
Pytana o to dlaczego w roli de Sade'a obsadziła Danutę Stenkę artystka podkreśliła, że nie chciała sztuki Weissa traktować zbyt dosłownie.
"W sztuce jeden z pacjentów się w de Sade'a wciela. Być może wydaje mu się, że jest nim, może jest to tak głębokie przekonanie, że naprawdę nim jest. Kiedy wyobraziłam sobie, że gra to aktor, mężczyzna - stało się to niewyraźne; trudno byłoby wydobyć moment między realnym Sadem a pacjentem. Danuta Stenka gra natomiast tak, że widać, że jest tylko pacjentem, w którego postać de Sade'a wrosła" - uważa Kleczewska.
W spektaklu, oprócz Stenki, wystąpią także m.in. Paweł Paprocki (Marat), Beata Fudalej, Wiktoria Gorodeckaja, Kinga Ilgner, Patrycja Soliman, Jan Englert i Arkadiusz Janiczek. Autorem scenografii jest Katarzyna Borkowska, muzyki - Agata Zubel, a choreografii Mikołaj Mikołajczyk.