Według autora wstępu do książki, historyka Jana Żaryna, sprawę o kryptonimie "Popiel" operacyjnego rozpracowania księdza Popiełuszki rozpoczęto najpewniej w drugiej połowie 1982 r., a więc na ponad dwa lata przed zabójstwem.
"Akta zachowały się w szczątkowym stanie. Najbardziej szkodliwym spośród funkcjonariuszy SB, którzy inwigilowali ks. Popiełuszkę, był Tadeusz Stachnik, działacz Solidarności" - powiedział Żaryn na środowej promocji książki.
Stachnik, z wykształcenia ekonomista, był działaczem mazowieckiej Solidarności oraz Konfederacji Polski Niepodległej. Donosił pod pseudonimami Tarcza, Miecz, Tarnowski. "To jedna z najbardziej mrocznych i nieszczęśliwych postaci tej historii. Stachnik był alkoholikiem, co SB wykorzystało przy werbunku na agenta" - tłumaczył Żaryn.
Opublikowane w tomie "Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki" materiały pozwoliły zidentyfikować kontakt operacyjny o pseudonimie Delegat. "Był to ks. Henryk Jankowski, wykorzystywany przez SB jako tzw. agent wpływu, najprawdopodobniej bez świadomości samego zainteresowanego" - powiedział Żaryn.
Książka "Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki" zawiera 130 dokumentów z archiwów IPN, dotyczących inwigilacji ks. Popiełuszki.