"Niewątpliwie w najbliższych dniach podejmiemy w tej sprawie kroki. Uważamy, że taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca w publicznej telewizji, obojętnie czy chodzi o partię Libertas, czy jakąkolwiek inną" - powiedział dziś szef KRRiT Witold Kołodziejski.
"Obawiam się tego, że telewizja może być wykorzystywana do partykularnych celów, ale musimy się z prawnikami zastanowić, co możemy w tej sytuacji zrobić i na pewno podejmiemy wszystkie możliwe kroki" - dodał.
Kołodziejski, pytany jakie ma możliwości działania, powiedział: "mogę np. ukarać finansowo p.o. prezesa telewizji". Zastrzegł jednak, że sytuację najpierw musi przeanalizować departament prawny Krajowej Rady i sprawdzić np. jak to wygląda od strony realizacji ustawowych zadań TVP - czy telewizja publiczna realizuje ustawowe zadania misyjne.
"To jest złamanie wszelkich standardów, jakie powinny obowiązywać nadawcę publicznego"
Działań ze strony KRRiT oczekuje m.in. szefowa sejmowej komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). "Oczekuję pilnego stanowiska KRRiT, która jest sprawcą tych zawirowań kadrowych, które są teraz w TVP" - powiedziała dziś.
"Spodziewam się wypowiedzi i komentarza do sytuacji, kiedy jedno - nie wiem czy jeszcze, czy już istniejące ugrupowanie - zaczyna traktować TVP jako element swojej działalności propagandowej. Mowa o środowisku LPR-u i wyrastającym z tego środowiska nowym ugrupowaniu zakładanym przy pomocy irlandzkiego milionera - ugrupowaniu Libertas" - powiedziała posłanka.
"To jest złamanie wszelkich standardów, jakie powinny obowiązywać nadawcę publicznego" - podkreśliła.
Zarzuty o promocję Libertas na antenach TVP
Zarzuty o promocję Libertas na antenach TVP pojawiły się w piątek, kiedy TVP Info przeprowadziło ok. 20-minutową transmisję konferencji prasowej założyciela ugrupowania - irlandzkiego milionera Declana Ganleya. "Gazeta Wyborcza" napisała na swoim portalu, że transmisję przeprowadzono na osobiste polecenie p.o. prezesa TVP Piotra Farfała.
Dziennik.pl podał z kolei, że prowadząca Wiadomości TVP Hanna Lis odmówiła przeprowadzenia wywiadu z Ganleyem. Wywiad ostatecznie przeprowadził Piotr Kraśko, a wyemitowano go w poniedziałek po południu.
Farfał zaprzeczył, by ingerował w program TVP
W piątkowym oświadczeniu Farfał zaprzeczył, by ingerował w program TVP. Podkreślił, że transmisja konferencji to dowód, iż telewizja publiczna jest otwarta na różne poglądy polityczne.
W reakcji na słowa Farfała przewodnicząca rady programowej TVP Janina Jankowska oświadczyła: "jeśli prawdziwe są słowa prezesa Farfała:"Nikt nie będzie wykluczony z debaty publicznej, której istotnym miejscem jest TVP", oczekuję, że tyleż czasu, co Libertas Polska, TVP Info poświęci konferencjom prasowym Prawicy Rzeczypospolitej, Przymierza dla Polski i Ruchowi Obywatelskiemu Polska XXI".
Rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Programowej TVP złożył Daniel Pawłowiec
W związku z piątkową transmisją rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Programowej TVP złożył Daniel Pawłowiec - wiceprezes Libertas Polska i członek LPR. Wyjaśnił, że powodem tej decyzji były pojawiające się w mediach "krytyczne uwagi" pod jego adresem, jednak - jak dodał - "nie uważa, by wywierał jakikolwiek wpływ na poczynania telewizji publicznej".
"Nie rozmawiałem ani z prezesem Farfałem, ani z innymi członkami rady programowej o specjalnym traktowaniu Libertas Polska" - oświadczył Pawłowiec i poinformował, że władze partii skierowały do KRRiT skargę na TVN i Polsat, w związku z pomijaniem konferencji prasowych Libertas Polska i "ważnych wydarzeń politycznych związanych z kampanią do PE".
Partia Libertas Polska została zarejestrowana przed kilkoma dniami
Partia Libertas Polska została zarejestrowana przed kilkoma dniami. Jej wiceprezesami zostali Pawłowiec oraz Artur Zawisza. Partia nie będzie mieć polskiego prezesa.
Głównym celem Libertas - stowarzyszenia założonego przez Ganleya (przeciwnika Traktatu Lizbońskiego) - ma być budowa paneuropejskiej partii politycznej, zdolnej odnieść sukces w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Głównymi punktami programu Libertas jest zwalczanie biurokracji oraz działania na rzecz ograniczenia deficytu demokracji w UE. Libertas ma oddziały w wielu państwach Unii Europejskiej. Na początku lutego polski oddział stowarzyszenia otwarto w Warszawie.