Posłanki KO Joanna Frydrych i Mirosława Nykiel zaapelowały w czwartek do posłów o przyjęcie senackich poprawek do tzw. tarczy 6.0. Zaproponowane zmiany rozszerzają zakres podmiotów, które będą mogły skorzystać z pomocy rządu związanej z pandemią. Chodzi m.in. o firmy z branży turystycznej.
Reklama

Senat w sobotę wprowadził ok. 450 poprawek do ustawy wprowadzającej tzw. tarczę 6.0. Ustawa wraca teraz do Sejmu, który rozpatrzy senackie poprawki. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest na 9 i 10 grudnia.

O przyjęcie przez posłów senackich poprawek apelowały w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie posłanki KO. Ich zdaniem w najtrudniejszej sytuacji są obecnie branże gastronomiczna i ślubna.

"Po pierwszym lockdownie z branży gastronomicznej 50 tys. firm zawiesiło działalność, a trzykrotnie wzrosła upadłość konsumencka - porównując dane z października rok do roku" - mówiła posłanka Mirosława Nykiel. Jej zdaniem, tzw. tarcza 6.0 jest "dziurawa", co stanowi zasadność przyjęcia zaproponowanych przez Senat poprawek.

"W branży gastronomicznej dzisiaj nie pracuje ponad 200 tys. pracowników" - mówiła z kolei posłanka Joanna Frydrych.

Obecny na konferencji przewodniczący Unii Polskich Przedsiębiorców Łukasz Malczyk oświadczył, że Unia negatywnie ocenia pomoc rządu dla przedsiębiorców krajowych. Ocenił, że działania rządu są chaotyczne i niezrozumiałe, jako przykład podał zastosowanie punktów PKD do klasyfikacji przedsiębiorstw ubiegających się o wsparcie.

"Rząd Czech obniża podatek dochodowy do 15 proc., a nasz rząd proponuje przedsiębiorcom w przyszłym roku serię danin - podatek cukrowy, podatek CIT dla ponad 40 tys. spółek komandytowych" - mówił Malczyk.

W czwartek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) poinformował, że trwa szczegółowa i precyzyjna analiza senackich poprawek. "Oczywiście tam, gdzie w jakiś sposób są one do przyjęcia i zmieniają na lepsze ustawę, to możliwe jest, że Sejm je przyjmie. Ale w większości są tylko po to, żeby odwlec, czy utrudnić pracę większości sejmowej" - mówił wicemarszałek.

Poprawki przyjęte w sobotę przez Senat do tzw. tarczy 6.0 rozszerzyły katalog przedsiębiorców prowadzących działalność przypisaną do kodów PKD (Polskiej Klasyfikacji Działalności) o kilkadziesiąt pozycji. Są to podmioty prowadzące m.in. piekarnie, niewyspecjalizowane sklepy z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, sprzedających sprzęt telekomunikacyjny, sprzedawców ubrań, sklepy meblarskie, księgarnie, wyspecjalizowane sklepy medyczne, drogerie, outlety, taksówkarzy, zajmujących się cateringiem, fryzjerów czy osoby wynajmujące nieruchomości.

Senat chce również, by pomoc covidowa mogła też trafić do branży turystycznej (prowadzących hotele, informację turystyczną, agentów turystycznych, pilotów wycieczek i przewodników turystycznych, pośredników). Poprawki zakładają także przyznanie wsparcia dla szeroko rozumianej branży kulturalnej np. podmiotów prowadzących artystyczną i literacką działalność twórczą, muzeów, firm zajmujących się nagraniami muzycznymi.

Zgodnie z jedną z poprawek, pomocą państwa mają być objęte także firmy, które szczególnie ucierpiały z powodu COVID-19 i rozpoczęły swoją działalność po 30 listopada 2019 r. O przyznanie świadczenia na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, mogliby wystąpić przedsiębiorcy, jeśli uzyskany przez nich przychód w jednym z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku był niższy co najmniej o 40 proc. w stosunku do przychodu uzyskanego w miesiącu poprzednim albo w analogicznym miesiącu roku poprzedniego.