Szanse na to, że wybierzemy prezydenta 10 maja, są coraz mniejsze. Wśród kilku scenariuszy jest m.in. stan nadzwyczajny i przełożenie głosowania
Senat prawdopodobnie 5 maja podejmie decyzję w sprawie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Ta natychmiast trafi do Sejmu, by wejść w życie przed 10 maja. Jednak im bliżej tej daty, tym więcej znaków zapytania − kiedy głosowanie się odbędzie, w jakiej formie i czy nie grożą nam przy okazji polityczne turbulencje. − Widać chaos. Jest tak dużo różnych pomysłów rozważanych, że nie można wykluczyć żadnego − mówi polityk PiS.
Stan klęski na początku maja. Jak ustalił DGP, taki scenariusz jest w szeregach PiS brany pod uwagę. − Jest pomysł, by wprowadzić stan klęski na jeden−dwa dni na początku maja, być może w długi weekend. Trwają jeszcze rozważania, czy to przysporzy wyborców Andrzejowi Dudzie, czy może prowadzić do porażki − twierdzi nasze źródło. Gdy o ten scenariusz pytamy wysokiego rangą polityka PiS, ten odpowiada, że „wszystkie warianty są na stole”. Wprowadzenie stanu klęski w tym terminie wydaje się jego orędownikom zasadne z kilku powodów.