Stan pięciorga pacjentów, przebywających w szpitalu wojewódzkim, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem, lekarze określają jako dobry. Jedna pacjentka jest w stanie ciężkim, stabilnym – poinformował PAP w poniedziałek p.o. rzecznika placówki Mateusz Iżakowski.

W Zachodniopomorskiem zdiagnozowano koronawirusa u sześciorga pacjentów, wszyscy są w średnim wieku, przebywają w szpitalu wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie.

W niedzielę wieczorem testy potwierdziły obecność wirusa SARS-CoV-2 u kobiety ze Szczecina. Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Małgorzata Kapłan, pacjentka wróciła z Monachium. "Do szpitala przy ul. Arkońskiej dotarła własnym transportem. Trwa postępowanie epidemiologiczne, ustalane są osoby z kontaktu" – podała Kapłan.

Kobieta, która wymaga intensywnej opieki medycznej, to mieszkanka Stargardu (Zachodniopomorskie). Jej stan pogorszył się w ubiegły poniedziałek. Od tej pory przebywa na OIOM. W placówce przebywa też jej mąż, jest w dobrym stanie.

Reklama

Z powiatu stargardzkiego pochodzi także kobieta, która wróciła z Irlandii, do szpitala przyjechała własnym transportem.

Pozostałe dwie osoby to małżeństwo z powiatu polickiego - byli we Włoszech.

Nie pojawił się dotychczas przypadek zakażenia koronawirusem we wschodniej części województwa. "W szpitalu wojewódzkim w Koszalinie, na oddziale obserwacyjno-zakaźnym, przebywa obecnie jeden pacjent. Jego ogólny stan zdrowia jest dobry. Został przyjęty w niedzielę wieczorem i oczekuje na wyniki badań" - poinformował w poniedziałek rzecznik placówki Cezary Sołowij. Dodał, że ogólny stan zdrowia pacjenta oceniany jest jako dobry. Dodał, że dotychczas pacjenci, poddani obserwacji w koszalińskim szpitalu, mieli ujemne wyniki badań.

Szczeciński szpital wojewódzki przekształcony został w placówkę zakaźną monoprofilową. Dysponuje obecnie 200 łóżkami dla pacjentów z koronawirusem. Jak podał p.o. rzecznika Mateusz Iżakowski, w razie potrzeby w placówce przygotowanych może być nawet 900 łóżek. Szpital dysponuje też 60 respiratorami, zamówionych zostało 14 kolejnych.

W szpitalu działają specjalnie przygotowane namioty, w których odbywa się triaż (selekcja - PAP) pacjentów.

Iżakowski dodał, że do szpitala zgłaszają się firmy i instytucje, które oferują pomoc, np. uszycie maseczek ochronnych czy zakup sprzętu, a także m.in. zabawek dla przebywających w szpitalu dzieci. Jedna z sieci fast-foodów przygotuje też posiłki dla pracującego w szpitalu personelu medycznego.