O tym, czy polityczna zwrotnica zostanie przestawiona, czy pociąg PiS pojedzie dotychczasowym torem, zdecydują wybory prezydenckie.
Rok 2020 miał zakończyć trzyletni wyborczy cykl, ale nie jest wykluczone, że otworzy zupełnie nowy. Wszystko zależy od wyniku wyborów prezydenckich. – Gdyby się okazało, że Andrzej Duda nie wywalczy reelekcji, to będzie początek końca rządów PiS. Bez Senatu i własnego prezydenta, z niewielką przewagą w Sejmie, nie da rady efektywnie rządzić przez trzy lata. Można rok administrować, a potem, jeśli będzie weto za wetem, rozwiązaniem są przedterminowe wybory – podkreśla politolog Antoni Dudek.
Jeśli chodzi o wybory prezydenckie, nic nie jest pewne. W sondażach prowadzi Andrzej Duda, ale wynik wyborów parlamentarnych i do Sejmu, i do Senatu pokazuje, że jego wygrana nie jest przesądzona. W wyborach sejmowych obóz PiS dostał prawie milion głosów mniej niż antypisowskie partie opozycyjne. W senackich miał 162 tys. głosów więcej.