Wyborcy impregnowani na afery, bycie u władzy nie szkodzi. Czego jeszcze nauczyła nas kampania?

PiS
PiSPAP / Radek Pietruszka
14 października 2019

Kampania wyborcza była krótka, nudna i przewidywalna, ale w jej trakcie można było poczynić kilka ważnych obserwacji.

Bycie u władzy nie szkodzi

W momencie zamykania tego wydania DGP nie znamy jeszcze ostatecznych wyników, ale to, że PiS dojedzie do wyborczej mety na pierwszym miejscu, jest praktycznie przesądzone. To drugi raz w ciągu 30 lat, gdy partia sprawująca władzę kończy kadencję, nie tracąc prowadzenia. Pierwsza była PO w 2011 r., co oznaczało kontynuację rządów. Wcześniej aksjomatem były rządy przez jedną kadencję. Dziś scena polityczna się ustabilizowała. – W efekcie jedna formacja może rządzić dwie kadencje. Powody są dwa. Dobra sytuacja gospodarcza i skupienie polskiej polityki wokół czterech, jak je nazywam, partii kartelowych PiS, PO, PSL i SLD. Nowe projekty polityczne poniosły klęskę, nawet lewica wraca na listach SLD – podkreśla politolog Antoni Dudek. Zwraca uwagę, że nie tylko było to kolejny raz, gdy rządząca partia prowadziła od początku w sondażach, ale w przeciwieństwie do 2011 r. w tej kampanii była to stabilna dwucyfrowa przewaga.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.