Frankowicz Piebiak. Tu chodzi o standardy [OPINIA]

Bartek Godusławski
Bartek GodusławskiDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
3 października 2019

Fakty są takie: sędzia Łukasz Piebiak, gdy był wiceministrem sprawiedliwości, przygotował albo tylko się podpisał pod kluczową opinią, która złożyła się na stanowisko Polski do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ten dzisiaj rozstrzygnie bardzo ważną kwestią dla setek tysięcy frankowiczów.

Oczekiwanie jest takie, że dzięki wyrokowi będą mogli w polskich sądach wywalczyć przewalutowanie kredytu na złote, ale z pozostawieniem ujemnej stopy procentowej we franku szwajcarskim. Podpisując się pod pozytywną dla frankowiczów opinią, ówczesny wiceminister od blisko roku był w sporze z bankiem, który udzielił mu kredytu. Pozwał bank i chce unieważnienia umowy. Korzystne dla kredytobiorców frankowych rozstrzygnięcie TSUE będzie więc dobrą wiadomością również dla niego. Według ostatniego oświadczenia majątkowego z końca marca 2019 r. Piebiak ma kredyt wart blisko 127 tys. franków. Oczywiste jest, że sędzia nie jest w stanie swoim autorytetem przekonać TSUE do korzystnego wyroku, ale już stanowisko Polski w tej sprawie (oparte na opinii Piebiaka) ma swoją wagę dla sędziów z Luksemburga.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.