Do Warszawy przylecą przedstawiciele administracji USA, aby dograć szczegóły wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce
Po liście senatorów do szefa Departamentu Stanu obawiano się, że podczas spotkań Andrzej Duda – Donald Trump wróci problem restytucji mienia żydowskiego. Mike Pompeo nawiązał do niego podczas konferencji bliskowschodniej w Warszawie zimą tego roku. I nie przeszkadzało mu, że mówi o delikatnej kwestii, a Polska jest gospodarzem konferencji. Jak wynika z informacji DGP, list senatorów – wysłany na początku sierpnia do Pompeo w sprawie zwrotu mienia utraconego w czasie Zagłady – nie jest postrzegany w otoczeniu prezydenta Dudy jako wstęp do poruszenia tego tematu podczas spotkania z Trumpem.
Reklama
– Do tej pory tego typu słowa z ust prezydenta Trumpa (w sprawie restytucji – red.) nie padły – mówił DGP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. – W ramach systemu amerykańskiego organem zobowiązanym do tego, by się tym zajmować, jest Departament Stanu. W ten sposób rozumiem list senatorów do Mike’a Pompeo. Jako ponaglenie do wykonania ustawy 447, która już obowiązuje – dodawał.

Reklama
Tematem numer jeden podczas wizyty Trumpa będzie doprecyzowanie tego, skąd będą wojska USA, które pojawią się nad Wisłą. „W przeciwieństwie do Niemiec Polska wypełnia zobowiązanie do wydatkowania 2 proc. PKB na rzecz NATO. Chętnie byśmy powitali w Polsce amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech” – napisała 8 sierpnia na Twitterze Georgette Mosbacher, ambasador USA w Warszawie. Dzień później w ostrych słowach głos na temat ewentualnej relokacji zabrał szef placówki USA w Berlinie Richard Grenell. „To obraża amerykańskiego podatnika, że musi utrzymywać 50 tys. żołnierzy stacjonujących w Niemczech” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem agencji DPA. Narzekał, że Berlin inwestuje nadwyżkę z bilansu handlowego na cele wewnętrzne, zamiast zacząć finansować armię i wypełniać zobowiązania sojusznicze wobec NATO.
Zapewne część żołnierzy faktycznie będzie przeniesiona z Niemiec. Bo – jak wynika z informacji DGP – w czasie rozmów o Fort Trump nie było w USA (zwłaszcza w Pentagonie) woli, by relokować jednostki stacjonujące w USA.
Pentagon milczy na temat konkretów. Jak dotąd nikt z jego kierownictwa ani z zespołu odpowiedzialnego za negocjacje nie odniósł się do słów Mosbacher. Według naszego rozmówcy z kręgów dyplomatycznych USA w resorcie obrony panuje chaos, a zdania na temat tego, czy należy jeszcze bardziej antagonizować Berlin, są podzielone.
Wizycie amerykańskiej głowy państwa będą towarzyszyć też rozmowy biznesowe. Okazją do tego jest niedawna zmiana przepisów, ułatwiająca inwestycje. W połowie czerwca Sejm znowelizował kodeks spółek handlowych i wprowadził prostą spółkę akcyjną (PSA). Regulacja ma się przyczynić do rozwoju start-upów i sprawić, że założenie spółki i pozyskanie kapitału na rozwój będzie łatwiejsze. Ministerstwo Przedsiębiorczości liczy, że nowelizacja zacznie obowiązywać od 1 marca 2020 r. PSA ma cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) i akcyjnej. Amerykanom zależało na nowelizacji kodeksu właśnie w tym kierunku. Mosbacher chwaliła polskie władze za to, że wzmacniają reputację Polski jako „Doliny Krzemowej regionu”.