Pereira: Nie stoję za newsem o synu Bodnara. Do ataku na mnie użyto kłamstwa [WYWIAD]

Samuel Pereira
Samuel PereiraPAP / Piotr Nowak
4 sierpnia 2019

- „Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję i postanawiam poprawę”? Nie kieruję się złymi intencjami, wręcz przeciwnie. Inna sprawa, że jak każdy człowiek czasami wolałbym się ugryźć w język - wyznaje w rozmowie z Elżbietą Rutkowską Samuel Pereira, szef portalu TVP.info.

Porównanie jak z Radia Erewań. News o tym, że syn Bodnara napadał na rówieśników i groził im nożem, to news „Wiadomości”. Rodzice szantażowanych dzieci zgłosili przestępstwa. Trzy rozboje zostały udowodnione. Opinia publiczna ma prawo do wiedzy o takich sytuacjach. To standard mediów zachodnich. Dlatego prześwietla się rodziny osób na najważniejszych stanowiskach, bo mogą wpływać na sposób pełnienia przez nich funkcji. Co do mojego apelu w kwietniu. Prosiłem, żeby jeśli już ktoś chce pisać o moim życiu prywatnym, to niech nie opiera się na niezweryfikowanych plotkach. Inna sprawa, że moje dzieci za nikim nie latają z nożem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.