Zarówno w rządzie Donalda Tuska, jak Ewy Kopacz miałem dużą autonomię, niemniej nie jest możliwe, aby premier nie interesował się, czym zajmuję się minister finansów - powiedział w czwartek sejmowej komisji śledczej ds. VAT były szef MF Mateusz Szczurek.
Reklama

Błażej Parda (Kukiz'15) dopytywał Szczurka m.in., w którym z rządów miał większą swobodę będąc ministrem finansów oraz "czy sam podejmował decyzję, czy wszystko musiało przechodzić przez premiera". Szczurek pytany był też o to, z kim były minister konsultował ważne ustawy.

"Minister finansów zarówno w jednym, jak i drugim rządzie miał bardzo dużą autonomię i tym samym odpowiedzialność" - odpowiedział były szef resortu finansów. Zastrzegł, że nie jest jednak w stanie powiedzieć, w którym rządzie miał większą swobodę.

"Nie jestem w stanie określić, z którym (premierem - PAP) mi się lepiej pracowało. Inne są obowiązki, inne jest otoczenie polityczne w zależności od czasu w ramach kadencji, ale to też jest zwyczajne" - stwierdził Szczurek. Były minister oświadczył, że szef resortu finansów ma "na swój sposób trudniejsze zadania w ostatnim roku działania rządu."

Odnosząc się do zadań postawionych przed nim w expose Ewy Kopacz oświadczył, że w ostatnich miesiącach kadencji było "bardzo ważne i egzekwowane (...) dokończenie tych procesów i tych obietnic z expose." Dodał, że

"ogromną większość z nich udało się przyjąć przed końcem kadencji".

Parda dopytywał Szczurka, czy poza zadaniami zawartymi w expose, premier wydawała mu także polecenia w kontekście m.in. uszczelnienia podatku VAT czy wyłudzeń tego podatku. "Nie jest absolutnie możliwe, żeby nie interesować się tym, co robi minister finansów - będąc premierem" - odpowiedział Szczurek.