Reklama

Kandydat Wiosny do Parlamentu Europejskiego z okręgu dolnośląsko–opolskiego i pełnomocnik ds. współpracy z partnerami społecznymi Michał Syska mówił na konferencji prasowej zorganizowanej w przededniu Święta Pracy, że kwestia podwyżek płac dla sfery budżetowej to priorytet dla partii Wiosna.

"Uważamy, że bez dobrych płac w sferze budżetowej nie będzie dobrych usług publicznych dla nas wszystkich. Priorytetem odpowiedzialnego rządu jest dbanie o dobre usługi, o dobrą edukację, dobrą służbę zdrowia, sprawnie funkcjonujące sądy. A te usługi publiczne nie będą istniały jeśli nie będziemy mieli dobrze wynagradzanych pracowników" – tłumaczył.

Syska zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach przedstawiciele partii Wiosna Roberta Biedronia aktywnie wspierali pracowników sfery budżetowej, którzy protestowali upominając się o godne płace. "Byliśmy razem z nauczycielami, byliśmy na wrocławskim Rynku na proteście pracowników sądów i prokuratur. Już niedługo rozpocznie się protest fizjoterapeutów i diagnostów, o swoje prawa upomną się też lekarze rezydenci" – mówił.

"Rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił przeznaczyć gigantyczne sumy na wielkie transfery pieniężne, zaniedbując sferę usług publicznych. Wypłata trzynastej emerytury nie zapewni polskim emerytom dobrej opieki geriatrycznej, senioralnej, czy dobrej opieki medycznej, którą mogłyby zapewnić godne płace w sektorze publicznym" – ocenił. Podkreślił, że dla Wiosny ważne jest, "aby państwo było wzorcowym pracodawcą oraz aby praca w sektorze publicznym odzyskała swój prestiż".

Dlatego – jak zadeklarował – jedną z pierwszych decyzji Wiosny po ewentualnym dojściu do władzy będzie podwyższenie do 3,5 tys. płacy dla nauczyciela stażysty i do 7 tys. dla nauczyciela dyplomowanego. "Tak samo będziemy wspierać postulaty pracowników sądów i innych pracowników sfery budżetowej, ponieważ od funkcjonowania usług publicznych zależy dostęp dla ludzi średnio i mało zamożnych do podstawowych usług publicznych" – dodał.

"Uważamy, że konieczne jest także wprowadzenie modelu stałego wzrostu płacy minimalnej. Chcielibyśmy, aby w perspektywie 10 lat płaca minimalna w Polsce wynosiła 60 proc. średniego wynagrodzenia" - mówił Syska. Przedstawiciele Wiosny chcą także wprowadzenia do szkół nauczania z zakresu wiedzy o prawach pracowniczych.

Wśród postulatów Wiosny jest także wprowadzenie europejskiej płacy minimalnej, na poziome 50-60 proc. średniego wynagrodzenia w danym kraju Unii Europejskiej.

"Najwyższa pora, abyśmy o godnej płacy i zabezpieczeniach socjalnych zaczęli myśleć w sposób europejski. Europejska płaca minimalna byłaby regulacją, która przeciwdziałałaby wykluczeniu społecznemu, wykluczeniu osób, które dzisiaj zarabiają zdecydowanie poniżej średniej. Europa jest wystarczająco bogata, aby nikt nie był pozostawiany z tyłu, aby każdy mógł za swoją pensję godnie żyć" – przekonywał Adam Traczyk, doradca Wiosny ds. międzynarodowych. (PAP)

autor: Agata Tomczyńska