Patryk Jaki: Podtrzymuję wolę przesłuchania Jakuba R. przed komisją weryfikacyjną

Warszawa
WarszawaShutterStock
20 kwietnia 2019

Wiarygodność b. wiceszefa stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R. jest delikatnie mówiąc niewielka, ale nadal podtrzymuję wolę, aby go przesłuchać - powiedział PAP przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

W ostatnim czasie komisja weryfikacyjna przede wszystkim spotyka się na niejawnych posiedzeniach, po których na konferencjach prasowych przedstawiane są decyzje komisji dotyczące zreprywatyzowanych nieruchomości. Komisja również sukcesywnie przyznaje kolejne odszkodowania i zadośćuczynienia dla lokatorów, mimo że stołeczny ratusz ich nie wypłaca.

Patryk Jaki zapewnił jednak, że komisja przeprowadzi kolejne jawne rozprawy z przesłuchaniem świadków. "Będą jeszcze rozprawy jawne, wkrótce będziemy informować, w maju planujemy co najmniej jedną" - zapowiedział szef komisji. Dodał, że komisja próbuje obecnie "domknąć listę świadków".

Przewodniczący komisji na pytanie, czy nadal jest zwolennikiem przesłuchania byłego wicedyrektora stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomości Jakuba R., odparł: "jego wiarygodność jest mówiąc delikatnie nieduża, natomiast ja dalej podtrzymuję wolę (przesłuchania Jakuba R.)".

Ale jednocześnie zaznaczył, że na razie komisja chce zakończyć przesłuchania osób związanych z "grupą Roberta N.", czyli znanego warszawskiego adwokata, który brał udział w szeregu postępowań zwrotowych.

Jaki, który startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego, zapewnił, że po ewentualnym zdobyciu mandatu do PE, komisja weryfikacyjna będzie nadal działać. "Udało się stworzyć instytucję, która już ma swoje ramy i procedury. Poza tym wśród członków komisji są osoby, które - jestem przekonany - będą w stanie godnie mnie zastąpić i bardzo dobrze wykonywać swoje obowiązki" - powiedział. Wskazał, że widzi już swojego ewentualnego następcę, ale nie chce jeszcze o tym mówić.

Jakub R. był w latach 2006-2013 wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, który zajmował się zwrotami nieruchomości w ramach reprywatyzacji. Pod koniec stycznia 2017 r. został zatrzymany przez CBA w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie. Były stołeczny urzędnik usłyszał także zarzuty m.in. przyjęcia ponad 30 mln zł m.in. w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.