Miało być spektakularne rozszerzenie „nowej piątki PiS” i sięgnięcie po nieoczywisty elektorat. Skończyło się na mało znaczącym rebrandingu i obietnicą zachowania wolności w Internecie. Najciekawsze jest jednak to, z czego PiS chyba nie zdał sobie do końca sprawy, składając taką obietnicę - swoimi zapowiedziami przyznał bowiem, że budząca emocje dyrektywa nie taka straszna, jak je malują.
Gdy pojawiły się spekulacje o możliwym rozszerzeniu wyborczej „piątki PiS” (o czym w czwartek donosił serwis 300polityka.pl), a obecnie „Piątki Plus, oczywistym było, że nie będzie to kolejna propozycja fiskalna. Budżet państwa mógłby nie udźwignąć kolejnego rozdawania pieniędzy, a już na pewno nie zdzierżyłaby tego minister finansów Teresa Czerwińska, i tak już mocno zdystansowana do piątki Kaczyńskiego w jej wymiarze finansowym.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)