Co Izrael chce ugrać w Polsce? Trwa walka o wysoką stawkę

Benjamin Netanjahu
Benjamin NetanjahuPAP/EPA / JACK GUEZ POOL
14 lutego 2019

Binjamin Netanjahu zjawia się w Warszawie na niecałe dwa miesiące przed wyborami do Knesetu.

Sondaże wskazują, że Likud – partia szefa izraelskiego rządu – oraz ugrupowania, z którymi tworzy koalicję, prawdopodobnie utrzymają swój stan posiadania. Stawka jest jednak wysoka, bo przez wzgląd na rozdrobnienie Knesetu 9 kwietnia będzie się liczył każdy mandat. Kilkanaście tysięcy głosów w jedną lub w drugą stronę mogą kosztować premiera większość w parlamencie.

Binjaminowi Netanjahu mogą zaszkodzić dwie rzeczy. Pierwsza to afery z jego udziałem, w których sprawie prokurator generalny Awichaj Mandelblit ma niebawem postawić pierwsze zarzuty. Plotki głoszą, że usłyszy je także premier. Taką rekomendację miał wystawić pod koniec ubiegłego roku odchodzący szef izraelskiej policji. I chociaż szef rządu nie musi podawać się do dymisji, to jeśli zostaną postawione mu zarzuty, wizerunkowy cios może kosztować go cenne poparcie w nadchodzących wyborach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.