Gdańsk: 7 zażaleń po umorzeniu śledztwa ws. "politycznych aktów zgonu"

prawo6
prawo6ShutterStock
7 lutego 2019

Do gdańskiej prokuratury dotarło siódme zażalenie dotyczące umorzenia śledztwa ws. "politycznych aktów zgonu" wystawionych prezydentom 11 polskich miast przez Młodzież Wszechpolską. Prokuratura nadal czeka na ewentualne kolejne skargi.

Śledztwo w tej sprawie umorzono w pierwszych dniach stycznia br. W postępowaniu badano czy Młodzież Wszechpolska (MW) złamała prawo wystawiając w połowie 2017 r. "polityczne akty zgonu" prezydentom 11 miast, którzy podpisali deklarację o współdziałaniu w sprawie migracji. Prokuratorzy umorzyli postępowanie uznając, że akty były formą krytyki i nie zawierały gróźb czy nawoływania do nienawiści.

Do Prokuratury Rejonowej Gdańsk Śródmieście, która zajmowała się sprawą, w ostatnich dniach wpływały sukcesywnie zażalenia na umorzenie sprawy. Dotychczas złożyli je prezydenci Warszawy, Wrocławia, Poznania, Bydgoszczy i Białegostoku a także - uznana w tej sprawie za pokrzywdzoną Magdalena Adamowicz – żona zamordowanego w połowie stycznia prezydenta Gdańska. Niedługo przed śmiercią sam Adamowicz zapowiadał w mediach złożenie zażalenia na umorzenie śledztwa.

W czwartek Grażyna Wawryniuk rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformowała PAP, że do prokuratury wpłynęło kolejne – siódme zażalenie. Złożył je prezydent Lublina. Jak dodała, prokuratura nadal czeka na ewentualne kolejne skargi dotyczące umorzenia postępowania, nie upłynęły jeszcze bowiem terminy, w jakich zażalenia takie złożyć mogą inni pokrzywdzeni w tej sprawie.

Składane skargi są najczęściej obszerne, wielostronicowe. Po zapoznaniu się z ich treścią, prokuratura zdecyduje, czy istnieją podstawy podjęcia w tej sprawie dodatkowych czynności. Jeśli takich podstaw nie znajdzie, może przekazać zażalenie do rozpatrzenia przez sąd.

Według Wawryniuk, w zażaleniach kwestionowana jest m.in. „ocena dokonana przez prokuratora”. Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski w zażaleniu wskazał m.in., że „w śledztwie nie wykonano wszystkich niezbędnych czynności”. Jego zdaniem interes społeczny wymaga też podjęcia przez prokuraturę ścigania za czyn zwykle ścigany z oskarżenia prywatnego (chodzi o znieważenie prezydentów przez jednego z członków MW).

30 czerwca 2017 r. na spotkaniu, które miało miejsce w Gdańsku, 11 prezydentów dużych miast należących do Unii Metropolii Polskich podpisało deklarację o współdziałaniu w dziedzinie migracji. Sygnatariusze zadeklarowali m.in. "otwartość i wolę partnerskiej współpracy z administracją rządową, organizacjami pozarządowymi i związkami religijnymi w zakresie tworzenia i wdrażania polskiej polityki migracyjnej, opartej o zarządzaniu bezpiecznymi migracjami". "Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców" - napisano w dokumencie sygnowanym przez prezydentów Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia.

W reakcji na deklarację MW zamieściła na swoim oficjalnym fanpage'u "polityczne akty zgonu" 11 prezydentów. Grafiki opublikowane przez MW przypominały prawdziwe dokumenty. Na każdym widniało zdjęcie i dane, informacje o dacie, godzinie i miejscu zgonu (pokrywały się z datą i miejscem spotkania samorządowców). Jako przyczynę "zgonu polityka" podano "liberalizm, multikulturalizm, głupota". W polu "Organ wydający akt" wpisano naród polski i Młodzież Wszechpolską.

Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, złożył na policji zawiadomienie dotyczące działań MW. Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Na początku stycznia br. Wawryniuk informowała, że śledztwo to zostało umorzone, bo prokuratura uznała, iż akty nie zawierały gróźb i nawoływania do nienawiści, na które to elementy wskazywali przesłuchani w śledztwie prezydenci. Prokuratura nie dopatrzyła się też znieważenia godła Rzeczypospolitej Polskiej, którego użyto w aktach.

Wawryniuk wyjaśniała, że w śledztwie ustalono, iż motywem działania osób, które zamieściły w internecie "polityczne akty zgonu", było wyrażenie niezadowolenia, oburzenia w związku z podpisaniem deklaracji przez samorządowców. Rzecznik dodawała, że w śledztwie zajmowano się także kwestią znieważenia prezydentów przez jednego z członków MW, który nazwał ich "parszywą jedenastką". Wyjaśniała, że prokuratura uznała, iż nie doszło tu do czynu, który mógłby być "ścigany z urzędu".

13 stycznia wieczorem Adamowicz został zaatakowany nożem podczas finału WOŚP. Dzień później zmarł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.