Departament handlu USA poinformował, że wpisał firmę Fujian Jinhua Integrated Circuit na listę podmiotów, którym nie wolno kupować części, oprogramowania ani technologii od przedsiębiorstw amerykańskich. Uzasadniono to troską o bezpieczeństwo narodowe.

"Gdy zagraniczna firma bierze udział w działalności sprzecznej z interesem naszego bezpieczeństwa narodowego, podejmiemy silne działania, by chronić nasze bezpieczeństwo narodowe" - oświadczył w komunikacie amerykański minister handlu Wilbur Ross.

Chiński resort handlu ocenił natomiast, że władze USA "wyolbrzymiają kwestię bezpieczeństwa narodowego" i "nadużywają środków kontroli eksportu". "Strona chińska wzywa stronę amerykańską, by natychmiast zaprzestała błędnych działań (...) i chroniła prawowite interesy przedsiębiorstw z obu stron" - napisano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej tego ministerstwa.

Reklama

Władze USA obawiają się, że chińska firma może zalać rynek tanimi czipami, które wytwarzane są również w Stanach Zjednoczonych, m.in. na potrzeby armii. Jeśli amerykańskie firmy zbankrutują, wojsko straci dostawcę sprzętu, który powinien być wyprodukowany w USA.

Eksperci oceniają posunięcie administracji prezydenta Donalda Trumpa jako bezprecedensowe. Do tej pory zakaz sprzedaży amerykańskich komponentów stosowano wobec firm, które dostarczały amerykańską technologię krajom objętym sankcjami, takim jak Iran czy Korea Płn. Tym razem narzędzie to wykorzystano do ochrony pozycji gospodarczej amerykańskich firm.

Restrykcje wobec Fujian Jinhua zaognią prawdopodobnie konflikt handlowy na linii Waszyngton-Pekin. Prezydent Trump oprócz kradzieży amerykańskiej technologii zarzuca Chinom m.in. dotowanie w sposób nieuczciwy rozwoju rodzimego sektora. Waszyngton wprowadził już karne cła na sprowadzane z Chin towary warte 250 mld dolarów rocznie, a Pekin odpowiedział cłami na produkty za 110 mld dolarów rocznie.

Fujian Jihua wytwarza m.in. kości pamięci DRAM wykorzystywane w komputerach, telefonach i innych urządzeniach.

Amerykański wytwórca układów scalonych Micron zarzuca chińskiej firmie i jej tajwańskiemu partnerowi United Microelectronics kradzież technologii produkcji tych czipów i wytoczył im o to proces przed sadem w Kalifornii. W odwecie firmy te pozwały Microna w Chinach, gdzie sądy przyznały im rację i zakazały sprzedaży części czipów amerykańskiej firmy.

Wcześniej w tym roku na liście podmiotów objętych zakazem sprzedaży amerykańskich części znalazł się drugi największy chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego ZTE. Firma, pozbawiona technologii z USA, musiała praktycznie zawiesić działalność, ale później Waszyngton wycofał zakaz.

ZTE dopisano do listy, gdyż według departamentu handlu firma nie wywiązała się z wcześniejszej ugody zawartej w związku ze sprzedażą sprzętu opartego na amerykańskiej technologii Iranowi.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)