Jak ustalono, mężczyzna mieszka w Birmingham, skąd przyjechał do Londynu w nocy poprzedzającej wtorkowy atak. Z tego samego miasta pochodził 52-letni Khalid Masud (Masood), który w marcu ub.r. przeprowadził poprzedni atak na brytyjski parlament.

Khater ukończył studia z zakresu inżynierii elektronicznej na politechnice w Chartumie, a obecnie pracował w sklepie. Według wstępnych ustaleń choć mężczyzna nie był znany brytyjskim służbom bezpieczeństwa to jest znany lokalnej policji.

Sprawca ataku odmówił współpracy ze śledczymi, co sprawia, że niemożliwe jest ustalenie motywów jego działania. Khater wjechał we wtorek samochodem osobowym w barierę bezpieczeństwa przed brytyjskim parlamentem, raniąc trzy osoby. Napastnik otrzymał zarzuty na podstawie ustawy o zwalczaniu terroryzmu i pozostaje w areszcie w południowym Londynie.

Reklama

Przebywająca na wakacjach w Szwajcarii premier Theresa May określiła atak terrorystyczny pod parlamentem w Londynie jako "szokujący". Zaznaczyła, że zamachowcom "nigdy się nie uda" zrealizować "chorego celu, jakim jest użycie przemocy i sianie terroru, aby nas podzielić".

Poziom zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na poziomie czwartego stopnia w pięciostopniowej skali, co oznacza, że atak jest "bardzo prawdopodobny". W wyniku ataku z marca ub.r. pięć osób zginęło, a 49 zostało rannych, sprawca zaś został zastrzelony na miejscu.