Trybunał uznał za zgodny z prawdą zarzut Pawła Biczkowa - byłego funkcjonariusza policji podatkowej odbywającego karę 12 lat pozbawienia wolności - który twierdził, że musiał dzielić celę z 37 innymi osobami.
Sędziowie doszli do wniosku, że brak odpowiedzi ze strony władz rosyjskich na prośbę Trybunału o informację na temat warunków panujących w więzieniach należy znać za potwierdzenie wersji powoda.
Biczkow od czerwca 2000 do września 2003 r. był przetrzymywany w dwóch więzieniach, po czym przeniesiono go do kolonii karnej.
Strasburski trybunał uznał, że wobec Biczkowa dopuszczono się złamania zakazu nieludzkiego lub poniżającego traktowania poprzez "brak przestrzeni osobistej dla więźniów", i skazał Rosję na zapłacenie mu 15 tys. euro za straty moralne.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu skazał także Rosję za śmierć Czeczena
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu skazał dziś Rosję za śmierć czeczeńskiego wieśniaka, który zdaniem sędziów został zabity przez żołnierzy rosyjskich.
Sędziowie przyznali tytułem zadośćuczynienia 35 tys. euro wdowie po Leczy Chażmuradowie, który został zabity 11 września 200 r. w wieku 36 lat, gdy zbierał drewno w pobliżu wioski Gojskoje w Czeczenii.
Rosyjskie władze utrzymywały, że w wyniku śledztwa nie zgromadzono wystarczających dowodów pozwalających wnosić o udziale sił bezpieczeństwa.
Trybunał doszedł jednak do wniosku na podstawie zeznań pisemnych i ustnych co najmniej czworga świadków, że nie ma wątpliwości, iż mężczyzna został zabity przez żołnierzy rosyjskich, którzy przyjechali na miejsce wydarzenia wozem opancerzonym. Sędziowie uznali również, że władze rosyjskie nie przeprowadziły pełnego śledztwa w sprawie okoliczności jego śmierci.
Rosja jest regularnie skazywana w Strasburgu za porywanie i mordowanie Czeczenów przez siły rosyjskie.