Prokuratura przedstawi zarzuty zatrzymanym przez CBA w sprawie GetBack

GetBack fot Mateusz_Szymański Shutterstock
GetBack fot Mateusz_Szymański ShutterstockShutterStock
26 czerwca 2018

Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że jeszcze we wtorek przedstawi zarzuty zatrzymanym przez CBA dwóm osobom związanym ze sprawą spółki GetBack. Zatrzymani, to b. dyrektor biura zarządu GetBack Katarzyna M. i prezes Polskiego Domu Maklerskiego Szczepan D.-M. - podała PK.

"Po doprowadzeniu zatrzymanych do Prokuratury Regionalnej w Warszawie jeszcze dziś prokurator ogłosi im zarzuty" - poinformowała PK w komunikacie przekazanym PAP. Po przesłuchaniu podejrzanych prokurator podejmie decyzje w przedmiocie zastosowania wobec nich środków zapobiegawczych, w tym ewentualnego wystąpienia do Sądu z wnioskami o ich tymczasowe aresztowanie - podkreślono.

Była dyrektor biura zarządu spółki podejrzana jest o niszczenie dokumentów spółki - podali śledczy. Według prokuratury w ten sposób miała zacierać ślady popełnionych przestępstw i pomagała sprawcom w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Za takie czyny grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

D.-M. prokurator zarzuca działanie na szkodę GetBack wspólnie i w porozumieniu z jej byłym prezesem Konradem K. Za takie przestępstwo grozi kara do roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Wcześniej we wtorek Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził PAP, że w Warszawie zatrzymano prezesa Polskiego Domu Maklerskiego oraz - pod Warszawą - jednego z dyrektorów w spółce GetBack. "Trwają przeszukania w miejscach zatrzymań i miejscach aktywności zawodowej tych osób" - powiedział PAP Kaczorek. Polski Dom Maklerski był jedną z firm sprzedających obligacje GetBack.

Śledztwo dotyczące GetBack nadzoruje warszawska prokuratura regionalna. Śledztwo zostało podjęte 24 kwietnia w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie GetBack. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

Wobec zatrzymanego przez CBA po powrocie z Izraela prezesa GetBack Konrada K. oraz współpracującego z nim Piotra B. prokuratura wystąpiła o trzymiesięczny areszt, a sąd zaakceptował ten wniosek. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.

Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.