Ratownicy, którzy starają się dotrzeć do trzech górników zaginionych po wstrząsie w kopalni Zofiówka, nie odebrali dotąd żadnych sygnałów. W zagrożony rejon wciąż podawane jest powietrze. Jeśli górnicy są w przeszukiwanym chodniku, dzięki temu mogą oddychać.
Reklama

"Cały czas pracujemy z dużą determinacją. Wierzymy, że górnicy żyją" - powiedział podczas konferencji prasowej prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon.

Prezes relacjonował, że ratownikom udało się dotrzeć do skrzyżowania chodników i wejść ok. 30 m w głąb chodnika, w którym powinni być poszukiwani górnicy. "Tutaj też anteną penetrowali ten obszar, jak państwo pamiętacie jest to dodatkowe 25 m. W tym obszarze nie znaleziono żadnych nadajników radiowych" - powiedział Ozon.

Prezes zaznaczył, że rodziny zaginionych górników są na bieżąco informowane o sytuacji, pozostają też pod opieką grupy psychologów w jednym z budynków przy kopalni. Jedna rodzina wróciła już do domu, także pozostaje pod opieka psychologa.

Kolejne informacje na temat prowadzonej akcji mają być przekazane ok. godz. 15-16.