W sobotę billboardy, które wcześniej były w Warszawie, przyjechały do miast, z których pochodzą poszczególni politycy PiS. W Krakowie pojawił się billboard z wizerunkiem wicepremiera Jarosława Gowina, a w Oświęcimiu – z wizerunkiem byłej premier Beaty Szydło.

Billboardy mają zwrócić uwagę na ubiegłoroczne nagrody polityków PiS; ich łączna suma to ok. 1,5 mln zł. Na billboardach z wizerunkiem Gowina i Szydło widnieją kwoty po 65 tys. zł.

„Apelujemy do polityków PiS o oddanie pieniędzy podatników, które powędrowały na nagrody dla polityków PiS. Niech politycy PiS, jeżeli są lepsi od nas (PO-PAP) pokażą, że zrobili błąd i że ich działanie było głupie” – mówił podczas konferencji prasowej w Krakowie przewodniczący małopolskiej PO Aleksander Miszalski.

Reklama

Powiedział też: „Mamy świadomość, że za naszych rządów zdarzały się ośmiorniczki, wina, kolacje za tysiąc zł. To nie były dobre sprawy. Byliśmy bardzo mocno krytykowani, publicznie przepraszaliśmy za to i w tej materii PiS miał rację. Politycy PiS mówili, że jak dojdą do władzy to wszystko będzie transparentne, publiczne pieniądze nie będą marnowane, a wszystko trafi do rodaków. Dali Polakom 500 plus na otarcie łez i stwierdzili, że w związku z tym mogą już rozkradać majątek państwa i wszystkich oszukiwać”.

W jego ocenie PiS dopuszcza się dziś o wiele gorszych działań niż PO w czasach swoich rządów.

„Politycy PiS uważają, że są bezkarni, że mogą wypłacić sobie jednorazowo tego typu premie bez żadnych powodów” – powiedział Miszalski i dodał, że jednorazowa premia polityka PiS to mniej więcej roczne zarobki brutto przeciętnego Polaka.

„Za naszych czasów przetrwaliśmy dwa kryzysy gospodarcze, udało się na tyle dobrze gospodarować mieniem państwowym, że te pieniądze teraz są i PiS teraz z tego korzysta” – powiedział lider małopolskiej PO.

Wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowina, ale i innych polityków PiS, krytykowali w sobotę w Krakowie także m.in. poseł Józef Lassota i senator Bogdan Klich.

„Postawa taka (przyznanie sobie premii-PAP) pokazuje, że to jest rozkradanie państwa” – zaznaczył Lassota.

Z kolei Klich powiedział: „Te 65 tys. zł, które tu widzimy na billboardzie, a które trafiło do kieszeni wicepremiera Gowina, jest miarą upadku wicepremiera Gowina. Te 1 milion i 500 tys. zł niesłusznie przyznanych sobie przez samych siebie nagród jest miarą upadku tego rządu. Miarą upadku moralnego i politycznego”.

„Konwój Wstydu” to trwająca od środy akcja PO – na bilbordach prezentowane są twarze polityków PiS oraz sumy nagród, jakie otrzymali w zeszłym roku. Na bilbordach widnieje także napis: „Wstyd. Oddajcie kasę”.(PAP)

Autor: Beata Kołodziej