Czterech z dziesięciu najbogatszych obywateli Ukrainy ma problemy prawne w UE. Według szacunków Bloomberga Rinat Achmetow pozostaje jedynym ukraińskim dolarowym miliarderem, a jego majątek jest szacowany na 5 mld dol. To o 600 mln więcej niż we wrześniu 2017 r., co dało mu awans z 439. na 393. miejsce na świecie.
Z kolei kijowski tygodnik „Nowoje Wriemia” („NW”) we wrześniu oszacował wartość jego aktywów na 6,9 mld dol., pięciokrotnie więcej niż w przypadku nr 2 na liście.
Reklama
Wtorkowa wstępna decyzja holenderskiego sądu wiąże się z analogiczną decyzją podjętą w grudniu na Cyprze. Chodzi o spór Achmetowa z pochodzącym również z Doniecka bankierem Denysem Horbunenką. Należąca do niego Raga Establishment utrzymuje, że Achmetow nie zapłacił za kupiony w 2013 r. Ukrtełekom. Umowa opiewała na 860 mln dol., z czego oligarcha miał się rozliczyć tylko ze 100 mln. Media pisały, że Achmetow przeprowadził tę transakcję za namową ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza, którego wspierał.

Reklama
Potencjalnie najbardziej bolesna może być decyzja Holandii, bo właśnie w tym kraju doniecki biznesmen zarejestrował część firm z metalurgicznym potentatem Metinwest i energetycznym koncernem DTEK na czele. Służba prasowa holdingu SKM, skupiającego spółki Achmetowa, zapowiedziała odwołanie. „Kategorycznie nie zgadzamy się z tą decyzją. Spółki grupy SKM będą aktywnie bronić się w sądach przed bezpodstawnymi pozwami Raga Establishment” – czytamy.
Ludzie Achmetowa wskazują, że to Raga, która w 2011 r. kupiła od państwa udziały w telekomunikacyjnym monopoliście, nie wywiązała się z zobowiązań inwestycyjnych podjętych podczas prywatyzacji. „Tego dotyczą pretensje organów państwowych Ukrainy związanych ze zgodnością z prawem prywatyzacji Ukrtełekomu” – przypomnieli przedstawiciele SKM.
Jak pisze „Financial Times”, sporom Achmetowa z Horbunenką uważnie przygląda się Dmytro Firtasz, nr 8 na liście najbogatszych Ukraińców „NW” (746 mln dol.). Oligarcha, niegdyś również wspierający obalonego w 2014 r. Janukowycza, oczekuje w Austrii na decyzję tamtejszego ministra sprawiedliwości w sprawie ekstradycji do USA. Na jego wydanie przed rokiem zgodził się wiedeński sąd. Firtasz jest podejrzewany przez FBI o wręczenie indyjskim urzędnikom 18 mln dol. łapówki w zamian za licencję na wydobycie tytanu. Według Horbunenki Firtasz miał pożyczyć Radze 300 mln dol., co częściowo posłużyło sfinansowaniu zakupu Ukrtełekomu.
Problemy z prawem mają także wspólnicy z miejsc 6–7 listy tygodnika „Nowoje Wriemia” Ihor Kołomojski i Hennadij Boholubow. Majątek pierwszego został wyceniony na 1 mld dol., drugiego – na 763 mln dol. Tymczasem 19 grudnia brytyjski sąd zdecydował o zamrożeniu im aktywów wartych 2,5 mld dol. Taką właśnie kwotę Kołomojski i Boholubow mieli wyprowadzić z PrywatBanku, największej takiej instytucji Ukrainy, zanim w obawie przed bankructwem nie została ona w 2016 r. znacjonalizowana.
Wymienionych potentatów łączą różne relacje z władzami Ukrainy. Firtasz tuż po rewolucji godności był patronem politycznego porozumienia Petra Poroszenki (nr 5 na liście najbogatszych z majątkiem rzędu 1 mld dol.) z Witalijem Kłyczką, dzięki któremu ten pierwszy już w pierwszej turze wygrał wybory prezydenckie 2014 r., a bokser – po rezygnacji ze starań o prezydenturę – tego samego dnia w tym samym stylu został merem Kijowa.
Achmetow początkowo grał na dwóch fortepianach. Wspierał donieckich separatystów, zarazem apelując o jedność Ukrainy. Ostatecznie przeniósł się do Kijowa, doszedł do porozumienia z Poroszenką i stopniowo odbudowuje nadwerężoną pozycję. Z kolei Kołomojski, który w 2014 r. oddał Ukrainie znaczne zasługi jako gubernator obwodu dniepropetrowskiego, brutalnie powstrzymując na swoim terenie prorosyjski separatyzm i finansując część walczących w Zagłębiu Donieckim oddziałów ochotniczych, ostatecznie stracił urząd i popadł w ostry konflikt z otoczeniem prezydenta.