Czubkowska: Wilk zjada nam internet, a nikt nie pędzi na ratunek

Sylwia Czubkowska
Sylwia Czubkowska, dziennikarka Dziennika Gazety PrawnejDGP / Marek Matusiak
13 czerwca 2016

Jest taka bajka o chłopcu, który wołał „wilk, wilk!”, żeby nastraszyć mieszkańców swojej wioski i śmiać się w kułak, że przybiegli mu na ratunek. Ale pewnego dnia nikt już mu nie wierzył i nie przybiegł na jego wołanie. I wilk go zjadł.

Ustawa policyjna z „dostępem dla służb do ruchów sieciowych”, ustawa antyterrorystyczna z pozwoleniem dla ABW hakowania i blokowania nawet na cztery miesiące stron internetowych, i to bez zgody sądu, i wreszcie nowelizacja ustawy hazardowej z planem utworzenia Rejestru Stron Niedozwolonych. I te wszystkie po części już zalegalizowane pomysły w ciągu zaledwie pół roku.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.