Wolność Ludu – tak w tłumaczeniu na polski nazywa się największy tytuł prasowy po lewej strony sceny politycznej. Formalnie jego ukazywanie się wciąż pozostaje zawieszone, a nowy, kojarzony z władzami właściciel gromadzi pieniądze na zwolnienia i odprawy dla całej redakcji. Dla jednych historia „Népszabadság” stanowi przestrogę, do czego prowadzi nieograniczona niczym władza. Dla innych to przykład, jak należy podejmować niekoniecznie popularne decyzje ekonomiczne. Ta sprawa może być też punktem wyjścia do szerszego spojrzenia, w jaki sposób rządzący Fidesz dopasowuje do własnych potrzeb węgierski rynek medialny.
OPINIA
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.