Dekoncentracja mediów: Model francuski oznacza totalną demolkę mediów

Przedstawiony tu demontaż rynku to na razie jedynie dystopia – w PiS wciąż trwa bowiem dyskusja na ten temat. Poza tym francuskie ograniczenia nie dotyczą internetu – co jednak nie gwarantuje, że w polskiej wersji ucieknie on spod gilotyny.
media, telewizjaShutterStock
24 sierpnia 2020

Ewentualna dekoncentracja przy użyciu prawa, które od lat 80. kształtowało media nad Sekwaną, radykalnie przebuduje polski rynek.

Załóżmy, że Prawo i Sprawiedliwości z Solidarną Polską i Porozumieniem w końcu przystępują do zapowiadanej od kilku lat tzw. dekoncentracji mediów. Załóżmy, że – jak można wnosić z ostatnich wypowiedzi polityków prawicy ‒ przyjmują projekt odzwierciedlający jeden do jednego przepisy francuskie. Załóżmy, że ustawa zostaje przyjęta przez parlament, podpisana przez prezydenta i wchodzi w życie. Przedstawiamy krajobraz po bitwie – obraz polskiego rynku mediów przerobionego na modłę francuską.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.