Porozumienie z Unią było na wyciągnięcie ręki. Kto ją cofnął i dlaczego

Mateusz Morawiecki
Mateusz MorawieckiPAP / Marcin Obara
20 grudnia 2017

Wiosną 2016 r., tuż przed warszawskim szczytem NATO, prowadzone były intensywne rozmowy Warszawa–Bruksela. Istotną w nich rolę odgrywał ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki

Ani Komisja Europejska, ani Polska nie mogły się znaleźć w bardziej paradoksalnej sytuacji. Jeśli Bruksela podejmie decyzję o uruchomieniu art. 7, adresatem krytyki będzie najbardziej proeuropejski polityk, jakiego po stronie Prawa i Sprawiedliwości mogłaby sobie wyobrazić.

Symultaniczne rozmowy z Brukselą

Jak wynika z informacji DGP, na pierwszym etapie sporu Polska – KE, tuż przed szczytem NATO w Warszawie, Morawiecki brał udział w symultanicznych rozmowach, których celem było poszukiwanie kompromisu wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK). Komisja sondowała, czy można załagodzić konflikty. W ten proces zaangażowana była opozycja, przedstawiciele Komisji i wicepremier Jarosław Gowin. Odtworzyliśmy przebieg tych wydarzeń. Ich pozytywny rezultat mógł zamknąć spór Warszawa – Bruksela.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.