„Strażnicy: Początek” nie dorastają do pięt arcydziełu Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa, ale nawet jeśli to porażka, to chwilami całkiem ambitna.
Niestety – spora część przynależących do cyklu historii przypomina zwyczajne opowieści superbohaterskie, jakich na rynku są setki, mijające się kompletnie z konceptem autora pierwowzoru. Czytając tom kompilujący zeszyty o początkach Nocnego Puchacza i Dr Manhattana, trudno oprzeć się wrażeniu, iż J. Michaelowi Straczyńskiemu temat nie leży. Ten znakomity przecież scenarzysta jest i tak zdolny do ociosania stosunkowo zgrzebnych fabuł, lecz zbyt często decyduje się na rozwiązania albo zbyt zachowawcze, albo kłopotliwie kontrowersyjne.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.