Bez dwóch zdań coś się w temacie polskiej pracy zmienia. I to nie tylko wśród ekonomistów, polityków czy dziennikarzy.
To już kolejna książka, w której Arkadiusz Sobczyk chce powiedzieć swojemu prawniczemu środowisku coś nowego i zupełnie innego niż to, do czego jego przedstawiciele nawykli. Bo w Polsce zwykło się przecież uważać, że stosunki pracy to domena prawa cywilnego. Istnieje więc niby rozbudowane prawo pracy, ale ten cały kodeks jest przecież zupełnie niedzisiejszy. Trzeba się z nim oczywiście liczyć albo przynajmniej znaleźć przekonujące sposoby do jego obejścia (o co nietrudno, patrz zjawisko umów śmieciowych). Ale w zasadzie powinniśmy stale dążyć w kierunku „normalności”, to znaczy świata, w którym zatrudniający dogaduje się z potencjalnym pracownikiem, zawierając z nim rodzaj kontraktu. I w zasadzie nikomu nic do tego, jak ten kontrakt wygląda i co zawiera. Wolny kraj! W tym momencie pojawia się Arkadiusz Sobczyk i na 350 stronach „Państwa zakładów pracy” rozrywa to przekonanie na strzępy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.