Autopromocja

"Wataha" wraca do telewizji. Drugi sezon od 15 października

Wataha, fot. Krzysztof Wiktor, materiały prasowe HBO
Wataha, fot. Krzysztof Wiktor, materiały prasowe HBOMedia
14 października 2017

Drugi sezon "Watahy" jest bardziej aktualny i bliższy rzeczywistości niż pierwszy. Myślę, że wywoła dyskusję - powiedział PAP współreżyser obrazu Jan P. Matuszyński. Serial produkcji HBO oglądać będzie można już 15 października.

"Wataha" opowiada historię przygranicznych strażników, którzy muszą mierzyć się z narastającym problemem nielegalnej migracji, a same Bieszczady stają się w serialu tłem dla kryminalnej zagadki, w którą wplątani zostają bohaterowie. Akcja drugiego sezonu rozpoczyna się cztery lata po wydarzeniach poprzedniej serii.

Kolejną odsłonę "Watahy" wyreżyserowali: twórca młodego pokolenia Jan P. Matuszyński - reżyser "Ostatniej rodziny" oraz Kasia Adamik, znana z m.in. "Janosika. Prawdziwej historii" czy "Amoku". Zdjęcia do produkcji realizowano od października 2016 roku do końcu lutego 2017 roku.

Jak powiedział PAP Matuszyński "drugi sezon +Watahy+ jest bardziej aktualny i bliższy rzeczywistości niż pierwszy" ze względu na problematykę, którą porusza, ale "nie potrafi przewidzieć, jak zostanie odebrany w Polsce". Twórca zaznaczył jednak, że serial "nie ma być głosem +za+ czy +przeciw+ czemukolwiek - chodziło o to, żeby opowiedzieć ciekawą, niejednoznaczną historię, a wszystkie sytuacje związane z imigrantami są punktami odniesienia" - zaznaczył reżyser.

W głównej roli męskiej widzowie ponownie zobaczą Leszka Lichotę, który wciela się w postać Wiktora Rebrowa. "Spotykamy go w dosyć trudnym momencie, bo cztery lata ukrywał się w lesie. Ma tylko dwójkę przyjaciół, którzy mu pomagają i którym może ufać. Pewne czynniki zewnętrzne zmuszą go do tego, żeby wyszedł z kryjówki i zmierzył się ze światem na nowo" - powiedział PAP Lichota. Jak dodał, Rebrow "zostaje wpleciony w nową intrygę, ale jego głównym paliwem jest chęć wyjaśnienia sprawy z przeszłości".

Aktor podkreślił, że po pracy na planie pierwszego sezonu, łatwiej było mu zmierzyć się z wyzwaniami w kolejnej odsłonie "Watahy". "Przy pracy nad poprzednią serią, to było kompletne zaskoczenie i obciążenie. Teraz, mimo że wszystko zostało spotęgowane i było trudniejsze, to łatwiej to było znieść, bo już wiedziałem, co mnie czeka. Nie spędzałem niezliczonej liczby godzin na siłowni, ale przygotowywałem się głównie mentalnie, psychicznie" - zaznaczył Lichota w rozmowie z PAP.

Jak podkreślił, w przygotowaniach do roli podpierał się charakteryzacją, "która musiała być spójna z osobowością i charakterem bohatera, z tym, kim się stał przez te lata odosobnienia; człowieka, który potrafiłby przetrwać w surowych warunkach, na które sam się skazał".

W drugim sezonie "Watahy" w Bieszczady wraca również prokurator Iga Dobosz, w której postać wcieliła się ponownie Aleksandra Popławska. Jak powiedziała PAP, "Dobosz przegrała bardzo wiele spraw, nie udała jej się sprawa Bieszczadach; musi tam wrócić, ponieważ jest oddelegowana, choć bardzo tego nie chce; a tam wydarzy się nowa, straszna, okrutna zbrodnia".

"Ona myśli, że pojedzie tylko przybić stemple i wróci z powrotem, ale demony przeszłości jednak ją prześladują" - zaznaczyła Popławska. Jej postać ponownie wkracza w świat zdominowany przez mężczyzn. "Siłą rzeczy Iga Dobosz to jest taki +facet w spódnicy+ - musi być obudowana i posiada wiele męskich cech. Ale też widzimy ją w sytuacjach intymnych. W samotności widać, że jest kobietą delikatną - takie mam wrażenie" - powiedziała Popławska.

W Bieszczadach Dobosz zostanie zmuszona do podjęcia współpracy z młodą śledczą Joanną Ziębą, która dołącza do zespołu. "Ona jest na początku swojej drogi; ma wszystkie te cechy, które mogą drażnić – jest ambitna, pracowita, ma swój cel i chce go zrealizować. Jest w takim momencie życia, że jest w stu procentach skoncentrowana na pracy. Ma w sobie taki niesamowity upór, jest nieoczywista i niejednoznaczna" - powiedziała o swojej bohaterce Weronika Humaj.

W kolejnej odsłonie "Watahy" widzowie zobaczą również pozostałych bohaterów, znanych w poprzedniego sezonu, m.in. przyjaciółkę Rebrowa, Martę "Siwą". "Na pewno jest to zupełnie inny moment tej postaci, jest mocno zaangażowana w pomoc uchodźcom, ale jest także uwikłana w pewną intrygę" - powiedziała PAP odtwórczyni tej postaci Anita Jancia-Prokopowicz. Motywację swojej bohaterki do takiego zachowania, uzasadniła faktem, że "to jest po prostu dobry człowiek". "Myślę, że taką drogę wybrała w swoim życiu – pomaga i pomagała innym, również głównemu bohaterowi" - zaznaczyła aktorka.

Na problem imigracji zwróciła uwagę również Dagmara Bąk, wcielająca się w postać strażniczki granicznej Agi Małek. "Dzisiejsza +Wataha+ jest bardzo mocno związana z wydarzeniami na świecie, czyli też wojną w Syrii i uchodźcami, którzy cały czas przekraczają tę +zieloną granicę+. Myślę, że Aga Małek ma bardzo dużo pracy" - powiedziała PAP aktorka. Bąk zaznaczyła, że "ten serial jest taki mocny, bo porusza bardzo aktualne problemy". "Okazuje się, że to nie są sytuacje napisane przez scenarzystów. To jest prawdziwe życie i takie sytuacje się dzieją" - powiedziała aktorka.

Zdaniem Lichoty poruszana w "Watasze" kwestia migracji "została potraktowana sprawiedliwie". "Mamy przekrój tego, jak zarówno nasze, jak i inne europejskie społeczeństwa, o tym myślą. My nie dajemy żadnej odpowiedzi na pytanie, jak się powinno zachować w sytuacji, która nas wszystkich zaskoczyła. Na pewno przedstawienie w serialu postaci, które negatywnie odnoszą się do imigrantów, nie oznacza poparcia takiej postawy" - uznał aktor.

Premiera drugiego sezonu polskiego serialu HBO "Wataha" odbędzie się 15 października jednocześnie w 19 krajach. Dwa odcinki Watahy udostępnione zostaną w dniu premiery w HBO GO.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.