Jaki prestiż ma na Zachodzie Man Booker International Prize?

Olga Tokarczuk, fot. Łukasz Giza
Olga Tokarczuk, fot. Łukasz GizaMedia
25 maja 2018

Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę literacką Man Booker International Prize za powieść „Bieguni”. Ściślej rzecz ujmując: otrzymała ją na spółkę z brytyjską tłumaczką „Biegunów” Jennifer Croft. W związku z tym wydarzeniem – w istocie niezwykłym, bo trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio nagrodzono polską prozę jakimś liczącym się globalnie wyróżnieniem – pojawiło się wiele rozmaitych wątpliwości i pytań. Czy ta nagroda naprawdę jest tak prestiżowa, jak powtarzają media? Skąd się bierze jej wysoka ranga? Dlaczego w aktualnej formule funkcjonuje dopiero od paru lat? I z jakiego powodu nagrodzono książkę, która w Polsce ukazała się przed ponad dekadą?

3344546-magazyn-okladka-25-maja.png

Zacznijmy od pierwszej kwestii – owszem, Man Booker International Prize jest prestiżowa; mówi się, że to jedyna obecnie międzynarodowa nagroda literacka, która w przyszłości, nawet całkiem bliskiej, może stanowić realną konkurencję dla Nobla. Nobel ma kłopoty, tu (jeszcze) ich nie ma.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.