Literacki Nobel dla Swietłany Aleksijewicz, czyli nagroda dla świetnej literatury – ale też mocne polityczne przesłanie
Tegoroczna nagroda Nobla w dziedzinie literatury jest z kilku względów bardzo ciekawa. Po pierwsze dlatego, że – jak się okazuje – należy wierzyć bukmacherom, przynajmniej tym brytyjskim; musieli być świetnie poinformowani, skoro Aleksijewicz od tygodniu przewodziła noblowskim rankingom i postawienie na nią funta dawało skromne trzy funty zwrotu. Po drugie z tej przyczyny, że jest to pierwszy w dziejach Nobel przyznany pisarzowi albo pisarce specjalizującym się głównie w literaturze faktu – czy to znak czasów? Po trzecie dlatego, że dawno nie było nagrody tak mocno i ewidentnie politycznej: w Mińsku i Moskwie fajerwerków raczej nie należy oczekiwać. Po czwarte wreszcie z tego powodu, że mamy powód do dumy: Aleksijewicz nie tylko pisze o znanym nam świecie, o naszej części Europy, lecz także jest w Polsce autorką wysoko cenioną – dwukrotnie otrzymała Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego (w roku 2011 i całkiem niedawno, bo w maju br.), w 2011 roku przyznano jej także prestiżową Nagrodę Literacką Europy Środkowej Angelus.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.