Prawnicy piszą kryminały. "Od autentyzmu ważniejsze są emocje i adrenalina, ale bez odlatywania w kosmos"

Remigiusz Mróz żartuje, że procedury należy dogłębnie poznać, by potem z czystym sercem je ignorować. Zapewnia jednak, że sam trzyma się ogólnych zasad prawa, bo stanowią trzon nie tylko naszego, lecz także większości europejskich systemów powstałych przez przyswojenie prawa rzymskiego
detektyw, internet, oszustwo, śledztwo, analizaShutterStock
11 lipca 2020

Kryminału lepiej nie traktować jak źródła wiedzy na temat polskich procedur prawnych.

– Gdybym chciał zliczyć osoby, które na spotkaniach autorskich lub w internecie mówiły, że zdecydowały się pójść na prawo po lekturze „Chyłki”, musielibyśmy na rozmowę poświęcić parę godzin – śmieje się Remigiusz Mróz, jeden z najpopularniejszych autorów kryminałów, a jednocześnie doktor nauk prawnych. – Wydaje mi się, że lektura kryminałów, szczególnie prawniczych, często staje się inspiracją do podjęcia takich studiów. W końcu ile jest osób, które od urodzenia wiedzą, co będą chciały robić? Zazwyczaj musi wystąpić jakiś impuls i często przychodzi on właśnie z popkultury – dodaje.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.