Mamy kolejny mocny głos wskazujący, że firmy z branży nowych technologii to współczesne potwory Frankensteina.
„Niemal dwa lata pracowałem co sił, mając cel jedyny: tchnąć życie w nieożywione ciało (…) Lecz teraz, gdy dzieło było dokonane (…) serce moje wypełnił wstręt i zgroza, od której brakło mi tchu” – to cytat z powieści Mary Shelley z 1818 r. Figura stwora powołanego do życia przez naukowca i filozofa Wiktora Frankensteina jest czytelna: oto twór ludzkiej przemyślności ożywa, jednak w rzeczywistości okazuje się być inny, niż spodziewał się jego twórca. Podobnie jest z branżą nowych technologii internetowych. Wiara w to, że świat powiązany siecią będzie lepszy i sprawiedliwszy, ustąpiła miejsca strachowi. Przerażeniu, że oto najwięksi zwycięzcy internetowej gorączki wezmą wszystkich pod but i zmienią nasz świat w gorsze miejsce. Zresztą już to robią.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.