Nie przegap w TV: Jak zjeść truciznę

"Śmierć na talerzu"
"Śmierć na talerzu"Media
17 lipca 2013

Już pierwszy odcinek singapurskiej serii "Śmierć na talerzu" doskonale uświadamia nam, jak różną mamy kulturę kulinarną od np. azjatyckiej i jak jedzenie może być groźne nie tylko dla zdrowia, lecz także życia.

Przykładem chociażby fugu. Na początku roku Chorwacją wstrząsnęła wiadomość o znalezieniu u wybrzeży kraju ryby fugu. Zjedzenie tej ryby może zakończyć się śmiercią w strasznych męczarniach. Zwierzę ma w organizmie bardzo dużą dawkę tetrodotoksyny, czyli silnej trucizny, która u ludzi wywołuje postępujący paraliż mięśni. Nie ma na nią antidotum, jedynym znanym sposobem walki jest sztuczne podtrzymywanie czynności życiowych do czasu, aż trucizna przestanie działać. Warto jednak pamiętać, że ryba należąca do rodziny rozdymkowatych, zamieszkująca m.in. wody wybrzeża Australii i Japonii, to w niektórych częściach świata wyjątkowo pożądany kulinarny przysmak. Fugu można bezpiecznie zjeść, ale w specjalnych restauracjach, których kucharze mają certyfikat poświadczający, że potrafią ją odpowiednio przygotować. W takie miejsce zabiorą widzów twórcy serii „Śmierć na talerzu”. Będzie można zobaczyć też, jak przyrządzać jadowite węże, ropuchy i skorpiony. O wyjątkowych potrawach opowiadają nie tylko ci, którzy je jedzą i przygotowują, lecz także naukowcy, którzy wyjaśniają zalety oraz zagrożenia takiego jedzenia.

Śmierć na talerzu | TV4 | godz. 22.05

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.