Ponad 5.300 euro i 700 złotych zebrano w niedzielę podczas XVII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Berlinie.

Na koncercie w stolicy Niemiec wystąpili m.in. Maciej Maleńczuk i zespół Homo Twist, a także Wojciech Korda oraz polskie i niemieckie zespoły z Berlina.

Wcześniej 40 wolontariuszy orkiestry kwestowało w Berlinie. Dużą część datków udało się im zebrać pod kościołami. Na rzecz orkiestry ofiarowano też złoty łańcuszek.

W niedzielę po południu wynajęta przez sztab orkiestry sala Festsaal Kreuzberg pękała w szwach. Na aukcji prowadzonej przez aktorkę Magdalenę Zawadzką zlicytowano przekazane przez darczyńców przedmioty, w tym cenne obrazy oraz wykonane techniką collage prace ofiarowane przez mieszkających w Berlinie polskich artystów Barbarę Ur i Andrzeja Piwarskiego. Sprzedano także szalik olimpijski przekazany przez szermierza, złotego medalistę Polski z igrzysk w Monachium Jerzego Kaczmarka.

Tegorocznej aukcji organizatorzy nie mogą jednak zaliczyć do udanych. Niektórych cennych obrazów w ogóle nie udało się zlicytować, a część sprzedano po cenach poniżej ich wartości i oczekiwań organizatorów.

"Być może to konsekwencja recesji gospodarczej" - przyznał szef sztabu WOŚP w stolicy Niemiec Andrzej Pakula. Według niego w tym roku także sponsorzy nie dopisali tak dobrze, jak w latach ubiegłych.

Sztaby XVII finału WOŚP w Niemczech zorganizowano też w czterech innych miastach: Oberhausen, Kaiserslautern, Freiburgu i Osnabrueck.

Pieniądze z tegorocznego finału przeznaczone będą na zakup sprzętu do wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci.