Niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen powiedziała, że o amerykańskim ataku rakietowym na syryjską bazę lotniczą z wyprzedzeniem poinformował ją w nocy z czwartku na piątek szef resortu obrony USA James Mattis.

Von der Leyen zwróciła uwagę, że już w 2013 roku ONZ jednoznacznie stwierdziła, iż syryjski prezydent Baszar el-Asad używał broni chemicznej przeciwko własnemu społeczeństwu.

"Nie może być tak, że (w syryjskiej prowincji) Idlib użyta zostaje broń chemiczna, a świat tylko się temu przygląda. Asad ponosi pełną odpowiedzialność za swoje działania" - powiedziała niemiecka minister dodając, że "musi to mieć konsekwencje".

Jednocześnie ważne jest - powiedziała von der Leyen - żeby kontynuowany był proces polityczny i żeby wszyscy pracowali na rzecz przyszłości Syrii bez Baszara el-Asada.

Reklama