"Cieszę się z dzisiejszej deklaracji pani minister Rafalskiej, że zasada złotówka za złotówkę zostaje w świadczeniach rodzinnych. Widać, że można być też skutecznym będąc w opozycji" - podkreślił w środę na konferencji w Sejmie Władysław Kosiniak - Kamysz, prezes PSL i b. minister pracy i polityki społecznej.

Jego zdaniem "to wezwanie PSL- u okazało się skuteczne i zasada, która jest dla wielu tysięcy polskich rodzin niezwykle cenna i daje im szanse na świadczenia na wsparcie finansowe, zostaje".

W poniedziałek "Fakt" poinformował, że dotarł do przeglądu dot. świadczeń rodzinnych - w tym programu "Rodzina 500 plus" - przygotowanego przez resort rodziny. Według informacji dziennika, w ocenie ministerstwa mechanizm "złotówka za złotówkę" "nie sprawdził się". "Jego stosowanie w praktyce jest skomplikowane i kosztowne (...), nie wpłynął realnie na zwiększenie dostępności świadczeń rodzinnych" – napisano w przytoczonej opinii resortu.

Reklama

Szef PSL we wtorek wezwał rząd, żeby nie wycofywał się z tego mechanizmu, bo - jak oszacował - "ograbi" ze wsparcia pół miliona polskich rodzin i będzie to "szczególne uderzenie" w samotnych rodziców i rodziców z jednym dzieckiem. "Jeszcze w poprzedniej kadencji wprowadziliśmy zasadę +złotówka za złotówkę+ do świadczeń rodzinnych. Miałem okazję prezentować ten projekt ustawy - uzyskał on akceptację prawie całej Wysokiej Izby wtedy" - podkreślał.

W środę minister rodziny Elżbieta Rafalska zadeklarowała w Programie I Polskiego Radia, że rząd nie zamierza likwidować funkcjonującego od roku w systemie świadczeń rodzinnych mechanizmu "złotówka za złotówkę". "Nie będziemy zabierać +złotówki za złotówkę+, którą wprowadził minister Kosiniak-Kamysz" - powiedziała. Minister dodała jednak, że rząd chce pokazać, że ten system "nie jest takim mechanizmem, jakiego się spodziewano". "To nie jest nasza ocena, pochodzi z samorządów" - mówiła.

Kosiniak-Kamysz przypomniał na środowej konferencji, że PSL domagało się wprowadzenia zasady "złotówka za złotówkę" także do programu "Rodzina 500 plus". "Rząd się może nawet ugiąć pod wpływem takiej wymiany zdań (...). Mam nadzieję, że zachowają się przyzwoicie. To jest test na przyzwoitość rządu PiS - wprowadzenie zasady +złotówka za złotówkę+. Jak tego nie zrobią, rodzice będą szli do sądów, będą dochodzić swoich praw" - powiedział.

Zdaniem szefa ludowców jawną niesprawiedliwością jest, że "mama, która samotnie wychowuje córkę i ma 1620 złotych na rękę (...) nie dostaje +500 plus+, a osoba, która ma 20 tysięcy co miesiąc dochodu, dostaje 500 złotych".

Program "Rodzina 500 plus" wystartował 1 kwietnia zeszłego roku. Przewiduje wypłatę świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i każde kolejne dziecko do 18 lat. W mniej zamożnych rodzinach (w których dochód na osobę wynosi nie więcej niż 800 zł netto lub 1200 zł netto w przypadku rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi), świadczenie przysługuje również na pierwsze dziecko.

Według danych na koniec lutego 2017 r., wsparciem z programu objęto ponad 3,82 mln dzieci do lat 18; do ponad 2,57 mln rodzin trafiło 21 mld zł. W pierwszym roku obowiązywania programu przeznaczono na niego ponad 17 mld zł, a w tym roku - ponad 23 mld zł. (PAP)