Jak poinformował w piątek PAP mec. Fertak, zawieszenie - choć nazywa się tymczasowym - nie ma określonego terminu. "Orzeczenie sądu dyscyplinarnego jest nieprawomocne i adwokat Robert N. lub jego obrońca mogą się od niego odwołać" - dodał rzecznik.

W środę warszawska adwokatura otrzymała z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu materiały dotyczące adwokatów Roberta N. oraz Aliny D. Na tej podstawie rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie adw. Krzysztof Stępiński skierował wniosek do Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie o tymczasowe zawieszenie adwokata Roberta N. w obowiązkach zawodowych. Alina D. jako, że jest adwokatem niewykonującym zawodu, nie została objęta wspomnianym wnioskiem.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu mec. Fertak przypominał, że zgodnie z przepisami Prawa o adwokaturze adwokacki sąd dyscyplinarny ma obowiązek orzec o tymczasowym zawieszeniu adwokata, względem którego zastosowano tymczasowe aresztowanie - w terminie 14 dni od daty powzięcia informacji o aresztowaniu.

Reklama

1 lutego Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia aresztował czworo podejrzanych ws. reprywatyzacji w Warszawie: b. urzędnika ratusza Jakuba R., adwokata Roberta N. oraz rodziców urzędnika - Wojciecha R. i Alinę D. Sąd zdecydował wtedy, że wszyscy trafią do aresztu na trzy miesiące.

"Były Zastępca Dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy Jakub R. przyjął od Roberta N. korzyść majątkową w wysokości 2,5 mln zł w zamian za decyzje dotyczące ustanowienia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy Placu Defilad 1" - informowała prokuratura.

31 stycznia wrocławska prokuratura regionalna przedstawiła Robertowi N. - oprócz zarzutu wręczenia Jakubowi R. korzyści majątkowej - również zarzut podrobienia dokumentu w postaci pełnomocnictwa. Według prokuratury podrobionym dokumentem posłużyła się przed sądem Alina D. (matka Jakuba R.).

ORA informowała także, iż obowiązkiem adwokatury jest wyznaczenie w takiej sytuacji zastępcy dla adwokatów, wobec których zastosowano tymczasowe aresztowanie. Palestra ma się tym zająć najwcześniej w przyszłym tygodniu. Mec. Fertak przyznał, że nie będzie to proste z uwagi na fakt, że mecenas N. prowadził dużą kancelarię.

Media podawały, że mecenas Robert N. jest pełnomocnikiem w około 170 postepowaniach o zwrot nieruchomości. (PAP)