Śląskie samorządy ostrzegają przed katastrofą. Chodzi o fundusze unijne na transformację energetyczną

Kopalnia węgla kamiennego na Śląsku
Śląskie samorządy ostrzegają przed katastrofą. Chodzi o unijne pieniądze na transformację energetyczną.shutterstock
dzisiaj, 14:27

Według przedstawicieli śląskich samorządów zakończenie funkcjonowania Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji po 2027 r. może spowodować katastrofę gospodarczą i społeczną w tzw. regionach węglowych. Chodzi m.in. o unijne pieniądze na złagodzenie skutków zamykania kopalń.

Śląski Związek Gmin i Powiatów (ŚZGiP) odniósł się do zapowiadanego zakończenia funkcjonowania Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji po 2027 r. Dziś to pieniądze, które mają łagodzić społeczne i gospodarcze skutki transformacji energetycznej. W ramach funduszu finansowane jest m.in. tworzenie nowych firm, szkolenia dla pracowników czy przekształcanie terenów poprzemysłowych. Na lata 2021-2027 budżet funduszu to ok. 17,5 mld euro. Dla Polski przewidziano 3,85 mld euro, z czego dla Śląska – 2,4 mld euro.

Transformacja energetyczna kosztem katastrofy gospodarczej?

Jak przypomina ŚZGiP, to właśnie na Śląsku jest najwyższa intensyfikacja zatrudnienia w górnictwie i przemyśle okołogórniczym w Unii Europejskiej. Dlatego też pieniądze z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji są kluczowe dla tego regionu. Są też miejsca, gdzie pomoc jest szczególnie potrzebna. Pada przykład miasta Ruda Śląska. W jego granicach administracyjnych działają obecnie dwa podmioty: Polska Grupa Górnicza S.A. oraz Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A., które łącznie zatrudniają prawie 37 tys. osób.

"Pozbawienie miasta dotacji w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji może skutkować nie tylko katastrofą gospodarczą, ale przede wszystkim społeczną" – czytamy w stanowisku śląskich samorządowców.

Dodatkowo kilkusetletnia działalność wydobywcza doprowadziła do degradacji środowiska i infrastruktury. Napraw wymagają budynki, drogi czy infrastruktura sieciowa. Koszty są ogromne.

"Szacowana w 2020 roku wartość prac naprawczych określona została na ponad 1 mld złotych. Składają się na nią koszty rektyfikacji i usuwania uszkodzeń budynków mieszkalnych, szkół, przedszkoli, infrastruktury (szczególnie kanalizacyjnej), docelowych napraw nawierzchni dróg oraz przywrócenia właściwych stosunków wodnych" – informuje ŚZGiP.

Zaangażowanie mieszkańców w transformację energetyczną

Zarząd ŚZGiP podkreśla, że dzięki pieniądzom z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji przez ostatnie lata udało się rozpocząć realizację wielu projektów. Jednak od stabilności wsparcia zależy również zaufanie i zaangażowanie mieszkańców w procesy transformacyjne.

"Utrzymanie wiarygodności deklaracji decydentów unijnych w zakresie długotrwałego charakteru tego instrumentu, mimo zmieniających się uwarunkowań i aktualnej trudnej sytuacji geopolitycznej, w jakiej znalazła się UE, może mieć istotne znaczenie dla zachowania, podważanego w ostatnim czasie zaufania społecznego wobec instytucji Unii Europejskiej w regionach przechodzących te trudne procesy" – uważają śląscy samorządowcy. Dodają, że na poziomie unijnym powinien pozostać odrębny system łagodzenia skutków transformacji energetycznej.

"System ten powinien dysponować odrębną alokacją finansową, adekwatną do skali wyzwań, wspierając szeroko rozwój nowoczesnych, bezpiecznych energetycznie, a tym samym bardziej odpornych i konkurencyjnych modeli gospodarczych, w których społeczności lokalne z tzw. regionów węglowych będą mogły odnaleźć swoją godną przyszłość" – podsumowuje ŚZGiP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.