Kampania wyborcza na finiszu. Omijanie przepisów wciąż mamy we krwi

wybory samorządowe
Nie dość, że dotychczasowe problemy nie są od lat rozwiązywane, to pojawia się kolejny – media społecznościowe, do których przenosi się kampania z ulic. ShutterStock
19 października 2018

To już ostatnie chwile kampanii wyborczej. Po raz kolejny się okazało, że wszystkie chwyty są w niej dozwolone, bo najważniejszy cel – zdobyć przewagę nad konkurentami – uświęca środki. A dziurawe przepisy i kłopoty z egzekwowaniem prawa tylko ułatwiają sytuację komitetom wyborczym.

Sprawozdania finansowe są analizowane wiele miesięcy po wyborach i na ogół wszystko się w nich zgadza. I zupełnie to nie dziwi, bo zajmujący się tą analizą zespół w Krajowym Biurze Wyborczym liczy kilka osób. We Francji, jak mówi Filip Pazderski z Instytutu Spraw Publicznych, bada to 200 osób, a w Stanach Zjednoczonych jeszcze więcej. Wydaje się więc, że u nas nikomu nie zależy na tym, by przepływy pieniędzy w kampanii wyborczej były śledzone dokładniej.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.