Część gmin poprzestała na pouczeniu mieszkańców. Same samorządy muszą się jednak liczyć z karami, jeśli w ostatnich dwóch latach nie skontrolowały odpowiedniej liczby nieruchomości.
Chociaż gminy już wcześniej miały obowiązek sprawdzania tego, co dzieje się z nieczystościami ze zbiorników bezodpływowych (szamb) czy przydomowych oczyszczalni ścieków, to w 2022 r. uregulowano częstotliwość kontroli. Mają się one odbywać co najmniej raz na dwa lata. Pierwszy cykl kontroli zakończył się w sierpniu. Chodziło o to, aby inspekcja ochrony środowiska mogła zweryfikować wywiązywanie się z obowiązków przez lokalnych włodarzy. Te gminy, którym się to nie udało, podlegają karze od 10 tys. zł do 50 tys. zł.
Nie wszystkie nieruchomości
Jak informowaliśmy, po pierwszym roku kontroli część samorządów nie zbliżyła się nawet do sprawdzenia połowy nieruchomości (pisaliśmy o tym w artykule „Gminy mają rok na kontrole szamb”, DGP nr 182/2023). Według raportu przygotowanego przez Instytut Edukacji Środowiskowej we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego – do końca 2023 r. w kraju skontrolowano tylko 25 proc. wszystkich posesji, a 11 proc. gmin w ogóle nie wykonało żadnej kontroli.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.